<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733</id><updated>2012-03-03T16:01:01.872+01:00</updated><category term='samo życie'/><category term='historia prawdziwa'/><category term='komentarze'/><category term='wstęp'/><category term='nowy rok'/><category term='zabawa'/><category term='studniówka'/><category term='blogger'/><category term='szkoła'/><category term='o blogach'/><category term='kuchennie'/><category term='Chrome'/><category term='kominek'/><category term='politycznie'/><category term='internet'/><category term='choroba'/><category term='weryfikacja obrazkowa'/><category term='listopad'/><category term='inność'/><category term='rozmyślania'/><category term='matura'/><title type='text'>odnowiona</title><subtitle type='html'>Pierwsze wrażenie często uniemożliwia poznane tego, co jest warte poznania/Iva/</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>55</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4521157997028243784</id><published>2012-03-01T21:29:00.000+01:00</published><updated>2012-03-01T21:29:27.378+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Chrome'/><title type='text'>do Chrome</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Należę do tych, którzy nie boja się nowości i zmian. Czyli jestem przeciwwagą dla mojego męża - on nie lubi ani nowych komputerów, ani nowych telefonów etc., nic nowego co wymaga przyswojenia nowego działania. Ponieważ często czyta gazety na moim komputerze, bo mu 'za daleko' do swojego, poprosił o stworzenie folderu dla niego, &amp;nbsp;który byłby zawsze pod ręką. I u mnie jest on na pierwszym miejscu na pasku zakładek - pod nazwą 'prasa'. Jestem podręcznym servisem męża i trudno sobie wyobrazić, by ze swoimi częstymi &amp;nbsp;problemami miał wzywać serwisanta komputerowego. Ma szczęście moja blisko dwudziestoletnia wiedza komputerowa jest nieoceniona;)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przez to, że przysiada na moim komputerze, nie za bardzo ma argumenty, by sprzeciwić się &amp;nbsp;zmianom wprowadzanym przeze mnie. I tak zmusiłam go do poznania przeglądarek, z których korzystałam - począwszy &amp;nbsp;od Internet Eksplorera, poprzez Operę, Firefoxa, Sfarii do obecnej Chrome. Każda następna przeglądarka miała zawsze lepsze rozwiązania od poprzedniej. Zazwyczaj była szybsza. Długo korzystałam z FF, bo była i szybka i podobała mi się możliwość &amp;nbsp;rozszerzeń.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Obecnie korzystam z Chrome i dla mnie jest absolutnie najlepsza i, o dziwo, tak też twierdzi mój mąż;)&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jest szybka, a to &amp;nbsp;ma na pewno duże znaczenie przy wolnym łączu internetowym, &amp;nbsp;ładuje się niemal natychmiast po odpaleniu. Dobrze zabezpiecza przed złośliwym oprogramowaniem, automatycznie aktualizuje poprawki. Fantastyczna jest synchronizacja, bo logując się w Google Chrome mam dostęp do ustawień swojej przeglądarki (ulubione, czytnik rss, zakładki na pasku zakładek, wygląd etc.) na każdym komputerze. &amp;nbsp;Poza tym ma wbudowany czytnik plików PDF, dlatego nie mam potrzeby zapisywania tego pliku na dysku i otwierania go w odpowiednim programie, by go podejrzeć. Automatycznie tłumaczy strony - jeśli ktoś nie zna jakiegoś języka oraz &amp;nbsp;ma dostęp do darmowych &amp;gt;&amp;gt;&amp;gt;&amp;nbsp;&lt;a href="https://chrome.google.com/webstore/category/home?hl=pl" target="_blank"&gt;rozszerzeń i motywów graficznych&lt;/a&gt;&amp;nbsp;i wielu innych &lt;a href="http://www.google.com.tw/chrome/intl/pl/more/features.html" target="_blank"&gt;funkcji&lt;/a&gt;.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Ponadto zaawansowani użytkownicy mają dostęp do eksperymentalnych funkcji - &amp;nbsp;po wpisania w okno przeglądarki Chrome &amp;nbsp;&lt;b style="font-style: italic;"&gt;about:flags.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dzisiaj pobrałam sobie bardzo przydatne rozszerzenie &lt;a href="https://chrome.google.com/webstore/detail/amigcgbheognjmfkaieeeadojiibgbdp?hl=pl" target="_blank"&gt;TooManyTabs&lt;/a&gt;&amp;nbsp;, które jest bardzo wygodne dla osób lubiących korzystać z wielu zakładek jednocześnie i mających kłopot z wyborem tej właściwej. Rozszerzenie wymarzone dla mnie;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W momencie tego skreenu &amp;nbsp;miałam otwartych 7 zakładek, ale bywa, że jest ich drugie tyle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Zkacrmefi3c/T09sasr73oI/AAAAAAAAgug/GQnz4XQwYUs/s1600/TMT1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="364" src="http://1.bp.blogspot.com/-Zkacrmefi3c/T09sasr73oI/AAAAAAAAgug/GQnz4XQwYUs/s640/TMT1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Przy dużej ich ilości fajnie jest mieć jednoczesny &amp;nbsp;podgląd każdej:&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-GfrPgsmfVH8/T09sZwPrz9I/AAAAAAAAguc/hfoAk63c688/s1600/TMT.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="408" src="http://2.bp.blogspot.com/-GfrPgsmfVH8/T09sZwPrz9I/AAAAAAAAguc/hfoAk63c688/s640/TMT.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli ktoś waha się przed wyborem Chrome, to ja ją szczerze polecam, bo jest wg mnie warta polecenia i korzystania z niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4521157997028243784?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4521157997028243784/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/03/do-chrome.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4521157997028243784'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4521157997028243784'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/03/do-chrome.html' title='do Chrome'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Zkacrmefi3c/T09sasr73oI/AAAAAAAAgug/GQnz4XQwYUs/s72-c/TMT1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-6803240245834821017</id><published>2012-02-27T16:34:00.000+01:00</published><updated>2012-02-27T18:26:03.379+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia prawdziwa'/><title type='text'>umrzeć nie w ciszy</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Od dawna uważam, że życie ludzkie ma różną wagę w zależności od miejsca na ziemi, kultury, ideologii, rozwoju cywilizacyjnego etc.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Powszechnie znane jest cierpienie ludzi wyrządzone im przez innych ludzi, w imię &amp;nbsp;pojętych wartości &amp;nbsp;- &amp;nbsp; najwyższych, &amp;nbsp;w imię bohaterstwa, w imię godności, w imię poświecenia jednostki dla dobra ogółu etc., czyli czyn jakby w istocie naganny zostaje uznany za coś pozytywnego, często heroicznego. Człowiek zabija, bo wybiera mniejsze zło, albo w obronie własnej, bo jest bohaterem, albo w imię swojej religii/ideologii jedynie słusznej, na wojnie, która wymusza ofiary. &amp;nbsp;Naprawdę 'Dziwny jest ten świat' mówiąc słowami Czesława Niemena. Dziwność utożsamiana &amp;nbsp;z okrucieństwem budzi w nas sprzeciw, strach, rozpacz, odrazę, chęć przeciwdziałania. Ale jak mamy przeciwdziałać? Zastanawiam się - co ja mogę? Mogę krzyczeć, płakać, mogę napisać posta na blogu. Ktoś inny może zrobić to samo. I tylko tyle. Nawet jeśli to nie bierność, to i tak z takiego 'działania' niewiele, a właściwie nic nie wynika.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dlaczego dziś zastanawiam się nad okrucieństwem tego świata? Przecież każdego dnia w jednej sekundzie tysiące dzieci i dorosłych umiera z powodu głodu, wojen, morderstw... Co chwila dzieje się tragedia zgotowana przez ludzi innym ludziom.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Czasem wolałabym być zwierzęciem, niż człowiekiem. Czasem wstyd, że się nim jest. W&amp;nbsp;CNN pokazano dwuletniego chłopczyka syryjskiego, który&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,76842,11233596,Syria__Swiat_patrzy_na_smierc.html" target="_blank"&gt; umierał na oczach świata&lt;/a&gt;&amp;nbsp;w zbombardowanym mieście syryjskim - bombardowanym przez wojska rządowe Syrii. &amp;nbsp;Czy przekroczono granicę relacjonowania konfliktu zbrojnego? Wg mnie relacja wojenna wcześniej czy później &amp;nbsp;musi zawiera obraz ofiar. Zazwyczaj reporterzy pokazują jednak to co się już wydarzyło, a nie to co, jakkolwiek jest skutkiem zdarzenia, to jednak &amp;nbsp;trwa, nie zostało zakończone. Dla rodziny była &amp;nbsp;to niewyobrażalna tragedia. Nie wiem czy byłoby mi wszystko jedno, że ktoś moją tragedię nagrywa i czy światu ją pokaże. Nie sposób wczuć się w emocje i zachowanie członków rodziny. Bez wątpienia pokazany moment agonii dziecka jest bardzo wymowny dla świata, wstrząsający. Wojna to nie suche fakty w wiadomościach, które przyjmujemy najczęściej do wiadomości obojętnie. Pod tą nazwą mieści się nieskończenie wiele ludzkich tragedii z udziałem dzieci, kobiet, mężczyzn. Na wojnie śmierć nie jest przypadkowa, bo ktoś wystrzela bombę czy strzela w jednym celu - by zabić! Nasuwa się pytanie ile takich śmierci trzeba jeszcze pokazać, by do świata dotarła informacja, że mordują niewinnych ludzi? Czy takie relacje &amp;nbsp;mogą wpłynąć na zakończenie tej rzezi? &amp;nbsp;Czy w ogóle to jest możliwe? Chciałabym wierzyć, że tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-6803240245834821017?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/6803240245834821017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/umrzec-nie-w-ciszy.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/6803240245834821017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/6803240245834821017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/umrzec-nie-w-ciszy.html' title='umrzeć nie w ciszy'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-7968582434333379709</id><published>2012-02-25T23:14:00.000+01:00</published><updated>2012-02-25T23:15:45.803+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>patrzę ku wiośnie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Marzy mi się wiosna - taka z krokusami... Każdego dnia spoglądam przez duże okno jadalni, czy już wychodzą z ziemi. Jeszcze nie...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dzisiaj tak okrutnie wiało i nadal wieje, jakkolwiek wydaje się, że nieco lżej. Nos wystawiam za drzwi tylko, gdy wpuszczałam do domu psy. W taką pogodę to i moje psy gardzą spacerem, wiec spacerów jest jak na lekarstwo. Nie dziwię się im.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jutro mąż rano wybiera się na targi kolekcjonerskie, ale sądząc po prognozie pogody to raczej do udanych nie będą należały. Od lat żadnego nie opuścił. Taka tradycja, zresztą nie on jeden jest jej wierny. Zawsze kogoś spotka:)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; A ja... A ja zanudzę się, bo obiad dzisiaj ugotowałam, także na jutro. Pyszne bitki wieprzowe w sosie chlebowym. Palce lizać:) A przy okazji tematu kulinarnego &lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;a href="http://czasodmierza.blogspot.com/2012/02/jarskie.html" target="_blank"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; zamieściłam przepis na kotlety ziemniaczana. Moja córka je &amp;nbsp;je zamiast ziemniaków z wody, których nie cierpi. Są bardzo smaczne. Może i Wy macie dzieci 'nieziemniaczane' lub sami za ziemniakami nie przepadacie;)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-7968582434333379709?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/7968582434333379709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/patrze-ku-wiosnie.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/7968582434333379709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/7968582434333379709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/patrze-ku-wiosnie.html' title='patrzę ku wiośnie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3122558946225358484</id><published>2012-02-23T15:47:00.001+01:00</published><updated>2012-02-23T18:49:58.853+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>zbawienny strach</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Strach jest zbawienny, dopóki nie paraliżuje i dopóki nie jest chorobliwy. Ma cudowną moc pobudzania do działania, do zastanowienia się nad tym co jest, co nas czeka. Uczy właściwych zachowań teraz i &amp;nbsp;na przyszłość, czyni nas przezornymi. Strachu&amp;nbsp;(czyt. strachu przed następstwem swojego działania -&amp;nbsp;&lt;i&gt;exit: 18:41&lt;/i&gt;)&amp;nbsp;pozbawione są wg mnie małe dzieci, ale dorosły, który wiele w życiu doświadczył nie może żyć w oderwaniu od strachu, jakkolwiek każdy inaczej go odczuwa. &amp;nbsp;Tylko bojąc się człowiek ma zdolność &amp;nbsp;chronienia siebie i najbliższych. Potrafi &amp;nbsp;stawić mu czoła.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wielu rzeczy boję się, ale uważam to za potrzebne. I jakkolwiek są rzeczy, których boję się bardziej lub mniej, to żadna z nich nie pozbawia mnie rozsądku. &amp;nbsp;Boję się tego co nieznane, ale i czasem nie &amp;nbsp;wiem, że mam się czegoś bać skoro tego nie znam. Prawdziwe są słowa '&lt;i&gt;kto mało wie, ten lepiej śpi&lt;/i&gt;'.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Żadne tłumaczenie typu '&lt;i&gt;będzie dobrze'&lt;/i&gt; albo '&lt;i&gt;musi być dobrze&lt;/i&gt;' , albo '&lt;i&gt;miej nadzieję, że wszystko będzie dobrze&lt;/i&gt;' nie przemawia do mnie, raczej traktuję takie słowa jak nic nie znaczące, świadczące jedynie o grzeczności osoby wypowiadającej, która chce dodać otuchy.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Wiem, że nic nie musi. Zbyt wiele razy o tym przekonałam się. Nie zaklinam rzeczywistości, bo zwyczajnie nie da się tego zrobić. Oszukiwanie samego siebie nie zmieni faktów. Być może niektórych może uspokoić, pomóc - mnie nie. Mnie jest potrzebna prawda, nawet ta najgorsza. Ona czyni mnie silniejszą, dodaje odwagi. Racjonalne myślenie nakazywało i nakazuje mi twardo stąpać po ziemi. &amp;nbsp;Strach stał się moją formą obrony - czy tego chcę czy nie. Sprawia, że jestem obowiązkowa, przezorna, czujna, z boku nawet można mnie niesłusznie uznać za panikarę. Realnie patrzę na świat, nie bujam w obłokach, choć nie jestem pozbawiona wyobraźni i marzeń.&amp;nbsp;Unikam sytuacji &amp;nbsp;nieprzemyślanych, ale doceniam spontaniczne uniesienia, bez których życie byłoby chyba niemożliwe, a na pewno smutne i monotonne.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ze strachem czuję się pewnie, mobilizuje mnie do życia. Wiem, że kiedyś, jeden raz - ten ostatni, mnie zawiedzie.&amp;nbsp;Dziś też &amp;nbsp;bałam się, ale już lepiej...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3122558946225358484?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3122558946225358484/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/zbawienny-strach.html#comment-form' title='Komentarze (38)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3122558946225358484'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3122558946225358484'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/zbawienny-strach.html' title='zbawienny strach'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>38</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1062808678180975550</id><published>2012-02-21T17:49:00.001+01:00</published><updated>2012-02-22T11:10:52.427+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blogger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='weryfikacja obrazkowa'/><title type='text'>NIE dla weryfikacji obrazkowej</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Blogger domyślnie włączał weryfikację obrazkową i gdy ktoś nowy zakłada bloga nawet nie wie, że na jego blogu każdy kto zostawia komentarz musi tracić czas na &amp;nbsp;wpisywanie idiotycznego ciągu znaków. Ja również nie wiedziałam, ale &lt;a href="http://iw-od-nowa.blogspot.com/" target="_blank"&gt;iw_kobieta współczesna&lt;/a&gt; jeszcze na swoim starym blogu &amp;nbsp; napisałam posta na ten temat. Za jej sugestią natychmiast wyłączyłam tę opcję. Muszę przyznać, że ta stara weryfikacja obrazkowa była i tak mniej irytująca niż ta, którą blogger niedawno wprowadził:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-C89o0Wz_a00/T0S-zVV8ErI/AAAAAAAAf4U/6c3MVbq3MQs/s1600/wer_obrazkowa.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://4.bp.blogspot.com/-C89o0Wz_a00/T0S-zVV8ErI/AAAAAAAAf4U/6c3MVbq3MQs/s400/wer_obrazkowa.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-zkwUcGZ0S1s/T0S-zATm9-I/AAAAAAAAf4Y/EeR9c4-KQpo/s1600/wer_obrazkowa1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="261" src="http://1.bp.blogspot.com/-zkwUcGZ0S1s/T0S-zATm9-I/AAAAAAAAf4Y/EeR9c4-KQpo/s400/wer_obrazkowa1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bywa, że tracę kwadrans na odczytanie tych znaków, bo kilkakrotnie muszę je odświeżać. Wiem, że blogger chce utrudnić spamowanie, ale tak naprawdę utrudnia zwykłym komentującym czerpanie przyjemności z brania udziału w dyskusji. Początkowo myślałam, że to tylko mnie denerwuje, a tymczasem sprzeciw wyraża bardzo wiele osób na różnych blogach. Komentowanie powinno być przyjemnością, a nie powodować irytację czy rezygnowanie z wypowiadania się.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; O ile wyłączenie weryfikacji obrazkowej było banalne w starym interfejscie, o tyle w nowym jest to prawdopodobnie już niemożliwe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na jednym z blogów znalazłam co prawda sposób, ale niestety ja nie mogłabym z niego skorzystać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small; text-align: -webkit-auto;"&gt;&lt;u&gt;"Jak to zrobić?&lt;/u&gt;&lt;/span&gt;&lt;br style="background-color: white; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 16px; text-align: -webkit-auto;" /&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Arial, Tahoma, Helvetica, FreeSans, sans-serif; font-size: x-small; text-align: -webkit-auto;"&gt;musisz wejść w stary interfejs bloggera (projekt -&amp;gt; potem klikasz na takie koło zębate w prawym górnym rogu i wybierasz stary interfejs), następnie wybierasz ustawienia -&amp;gt; komentarze -&amp;gt; Pokazać weryfikację obrazkową dla komentarzy? -&amp;gt; zaznaczasz nie ;)" /&lt;a href="http://littlebird92.blogspot.com/2012/02/stop-weryfikacji-obrazkowej.html?showComment=1329660644786#c7397683216016040727" target="_blank"&gt;cały post&lt;/a&gt;/&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;Niestety u mnie nie działa, bo nie ma możliwości &lt;b&gt;wybrania starego interfejsu, &lt;/b&gt;czyli nie ma tego co &lt;b&gt;w &lt;span style="color: red;"&gt;czerwonej&lt;/span&gt;&amp;nbsp;ramce po prawej:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-dU6WrQ4Jg-Y/T0N2loXWiqI/AAAAAAAAf3A/UH7_JlJJ4Cg/s1600/screen.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="204" src="http://2.bp.blogspot.com/-dU6WrQ4Jg-Y/T0N2loXWiqI/AAAAAAAAf3A/UH7_JlJJ4Cg/s640/screen.png" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;/źródło: &lt;a href="http://groups.google.com/a/googleproductforums.com/forum/#!searchin/blogger-pl/stary$20interfejs/blogger-pl/AfmL5AZVSi0/gi9tMdbkOLIJ" target="_blank"&gt;Google forum produktu Bloggera - wypowiedź Azz&lt;/a&gt;/&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;Podaję krok po kroku sposób w jaki można pozbyć się &lt;span style="color: red;"&gt;weryfikacji obrazkowej&lt;/span&gt; wchodząc na stary interfejs, który jest już niedostępny:&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;KROK 1.&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Logujemy się tak jak do napisania nowego posta.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;br /&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;KROK 2.&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Otwieramy panel Bloggera np. tam, gdzie piszemy nowy post w danym blogu. W oknie adresu należy &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;SKOPIOWAĆ&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;SAM NUMER&lt;/b&gt; z adresu URL, tj. ten numer swojego bloga, który u mnie jest zakreślony czerwono.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-49Zu9A9hEvM/T0O_rEIP_zI/AAAAAAAAf3M/DDufZJBjN-8/s1600/krok2+kopiowanie.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://4.bp.blogspot.com/-49Zu9A9hEvM/T0O_rEIP_zI/AAAAAAAAf3M/DDufZJBjN-8/s640/krok2+kopiowanie.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;&amp;nbsp;KROK 3.&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;KLIKNĄĆ&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; na poniższy link:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://draft.blogger.com/blogoptionscomments.g?blogID=6748555341220964160"&gt;http://draft.blogger.com/blogoptionscomments.g?blogID=&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przenosimy się na pustą stronę, w oknie adresu &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;WKLEIĆ&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; skopiowany w KROKU 1. NUMER i wcisnąć &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;ENTER&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-VlHqZA4QF84/T0PDoMnoGXI/AAAAAAAAf3s/UszFxMrjNJM/s1600/krok6.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="344" src="http://3.bp.blogspot.com/-VlHqZA4QF84/T0PDoMnoGXI/AAAAAAAAf3s/UszFxMrjNJM/s640/krok6.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;KROK 4.&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;Przenosimy się do &lt;span style="color: red; font-weight: bold;"&gt;STAREGO INTEFEJSU &lt;/span&gt;(z Waszym numerem bloga).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-A2TB6O6Nt_k/T0O_rWW7YKI/AAAAAAAAf3g/F35zo6A7GU8/s1600/krok3+wklejnr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="336" src="http://1.bp.blogspot.com/-A2TB6O6Nt_k/T0O_rWW7YKI/AAAAAAAAf3g/F35zo6A7GU8/s640/krok3+wklejnr.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;u&gt;KROK5.&lt;/u&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Zjeżdżamy &amp;nbsp;niżej strony do tekstu dotyczącego&amp;nbsp;&lt;b&gt;WERYFIKACJI OBRAZKOWEJ,&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;zaznaczamy &lt;span style="color: red; font-weight: bold;"&gt;NIE&lt;/span&gt; jak na rysunku poniżej oraz wciskamy klawisz&lt;b&gt; &lt;span style="color: red;"&gt;ZAPISZ USTAWIENIA&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8-PW5mX6zgg/T0O_r1bFUeI/AAAAAAAAf3Y/o0RTw5edEI0/s1600/krok5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="418" src="http://4.bp.blogspot.com/-8-PW5mX6zgg/T0O_r1bFUeI/AAAAAAAAf3Y/o0RTw5edEI0/s640/krok5.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;W tym momencie pozostawienie komentarza&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;do Waszego posta jest czystą przyjemnością:)&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1062808678180975550?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1062808678180975550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/weryfikacji-mowie-nie.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1062808678180975550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1062808678180975550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/weryfikacji-mowie-nie.html' title='NIE dla weryfikacji obrazkowej'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-C89o0Wz_a00/T0S-zVV8ErI/AAAAAAAAf4U/6c3MVbq3MQs/s72-c/wer_obrazkowa.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-2400747565630822864</id><published>2012-02-17T22:23:00.003+01:00</published><updated>2012-02-17T22:23:54.228+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>w zasadzie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W zasadzie to rzadko kiedy jestem w takim momencie, że nic mi się nie chce. Nie jest to jakaś apatia, czy depresja, której na szczęście nie znam z autopsji, ale w &amp;nbsp;czystej postaci lenistwo. Z &amp;nbsp;przykrością do niego się przyznaję, ale upatruję wpływ pogody na owo ospanie. Zwłaszcza wpływ niskiego ciśnienia powietrza łącznie z moim zanikowym. Rower treningowy ratuje mnie na chwilę, ale mimo to pedałuję na nim, bo zawsze to coś.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Mam sporo drobnych rzeczy do zrobienia, które odkładam na później, ale obawiam się, że &amp;nbsp;później dojdą inne drobne rzeczy i trudno będzie wszystkie nadgonić. A już niebawem i prace w ogrodzie dojdą. Sporo przycinania w tym roku, bo obok róż i innych roślin &amp;nbsp;- kilkadziesiąt żywotników, także uzupełnienie kory, wcześniej pościąganie zimowych ubranek, potem nawożenie. I jak znam życie nowe nasadzenia, jakkolwiek miejsca coraz mniej i trzeba z rozwagą je dzielić między nowe rośliny. Na pewno dosadzę róże historyczne białą i bordową, a one wymagają przestrzeni. Tęsknię za wiosną, bardzo. &amp;nbsp;Ciekawa jestem moich cebulowych kwiatów, które zakwitną po raz pierwszy w moim ogrodzie. Na etykietach były bajeczne.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W zasadzie nic się nie dzieje oprócz tego, że córka &amp;nbsp;jest jakby nieobecna, bo przychodzi ze szkoły, je obiad i pędzi na górę uczyć się - do wieczora. Jeszcze 10 tygodni szkoły i &amp;nbsp;pomyśleć, że już ten etap edukacji będzie poza nią. Przeraża ją dorosłość. &amp;nbsp;Nigdy nie marzyła o pełnoletności, bo dorosłość kojarzyła się jej z ograniczeniami i odpowiedzialnością, mimo, iż &amp;nbsp;większości jej rówieśnikom z wolnością/swobodą. Wszyscy z klasy chodzą na korepetycje, ona sama przygotowuje się do matury. &amp;nbsp;Tak wybrała.&amp;nbsp;W poniedziałek oddała&amp;nbsp;polonistce&amp;nbsp;prezentację maturalną. Miała sprawdzić ją &amp;nbsp;na jutro, ale jutro do piątku nie nastąpiło. W przyszłym tygodniu pisze próbną maturę z polskiego - podstawową i na poziomie rozszerzonym z matematyki. To druga nie moja matura, jaką przyjdzie mi przeżywać, a która bardziej paraliżuje niż własna.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Od kilku dni kładąc się spać nie słyszałam szczekania suki sąsiadów. Przyznam, że ta cisza zaburzyła mój dobry sen. Dzisiaj odkryłam tego przyczynę, bo zamiast starej rottweilerki zobaczyłam szczeniaka. I wszystko jasne. Kostucha nie ma litości.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;W zasadzie wszystko w porządku...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-2400747565630822864?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/2400747565630822864/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/w-zasadzie.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/2400747565630822864'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/2400747565630822864'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/w-zasadzie.html' title='w zasadzie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4143253652914154091</id><published>2012-02-13T12:24:00.001+01:00</published><updated>2012-02-13T13:24:47.650+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>nie tylko empatia</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie wiem czy jestem pozbawiona empatii czy ją posiadam? Jeśli można być trochę empatycznym, to jestem.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Duża część ludzi &amp;nbsp;twierdzi, że są empatyczni, choć jednocześnie mówią, iż &amp;nbsp;nie mieszczą się im w głowie zachowania innych. To wyklucza empatię. &amp;nbsp;Może wg niektórych to nic innego jak niesienie pomocy &amp;nbsp;innym, też pozytywne zachowanie, ale jednak czy empatia? Wg mnie nie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Empatia to jednak coś więcej i wg mnie nie wszyscy mamy podłoże emocjonalne dla empatii. Nie my sami decydujemy o tym czy potrafimy wczuć się w emocje towarzyszące innemu człowiekowi. Często zadecydowali o tym nasi rodzice w pierwszych latach naszego życia, najczęściej zupełnie bezwiednie. Ich postępowanie wobec nas i przy nas, emocje, które wtedy towarzyszyły to clou. W naszym dorosłym życiu owocuje wczesne dzieciństwo. Skomplikowane.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ludzi nie można oceniać własną miarą, bo taka ocena jakkolwiek najłatwiejsza, to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością obiektywną. Zresztą o tę ostatnią jest niezwykle trudno i nawet w sądownictwie zawodzi.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jakkolwiek empatia hamuje agresję, to wg mnie są sytuacje, które mogą wymagać zachowań agresywnych, ale nie niszczących, które będą elementem działań empatycznych. &amp;nbsp;Taka agresja jakby prospołeczna zawsze będzie postrzegana jako zjawisko pozytywne, bo nie zemsta, &amp;nbsp;a chęć niesienia pomocy, ochrona, troska o &amp;nbsp;rozwój osobowości stanowi dla niej przesłanki. To bardzo ciekawy temat. Psychologia. Zawsze mi się wydawało, że jest taka... nijaka. Byłam w błędzie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;Nie wydaje mi się, by rodzice tak do końca zastanawiali się na swoim postępowaniem we wczesnym okresie życia swoich dzieci. Ale wg mnie nie jest to naganne, bo teoria teorią, a życie życiem.&amp;nbsp;Sama niewątpliwie wiele błędów popełniłam. Przyznam szczerze, że gdybym zaczynała życie jeszcze raz i ode mnie zależałoby planowanie dzieci, to miałabym je tuż przed 40., nigdy wcześniej. Tylko wtedy mogłabym zminimalizować moje niewłaściwe zachowania wobec moich dzieci. Wcale nie było ich mało. &amp;nbsp;Zaledwie potrafiłabym wymienić kilka, &amp;nbsp;a przecież na pewno było ich więcej. Tylko doświadczenie życiowe daje taką możliwość. Bez niego, nawet z najlepszymi radami mam, babć, cioć i życzliwych ludzi nie damy rady. Zresztą często sami odrzucamy te rady, bo przecież 'wiemy lepiej'. Oczywiście na ogół robimy wszystko co w naszej mocy, ale to co jesteśmy zdolni przekazać potem, często wymaga przekazania we wczesnym okresie rozwoju naszej pociechy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Często mówimy, wychowałam dobrze swoje dzieci, bo tak jak najlepiej potrafiłam, ale przecież to wcale nie znaczy, że wychowaliśmy dobrze, jedynie &amp;nbsp;tak jak potrafiliśmy. Oczywiście to nie oznacza, że będziemy postrzegani jak np. zła matka czy zły ojciec. Możemy dziecku &amp;nbsp;przekazać jedynie to, co sami wiemy, a wiadomo - wiedza i doświadczenie z wiekiem przychodzą, także cierpliwość, której najbardziej brak młodym rodzicom. &amp;nbsp;Rzadko kiedy rodzice &amp;nbsp;wspomagają się literaturą fachową, zresztą ta, którą ja czytałam, a skierowana do młodej matki, nie pisała wiele lub wcale o ważności zachowań, emocjach, sferze psychologicznej i jej wpływie na życie przyszłego dorosłego człowieka.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak sobie myślę, że &amp;nbsp;wcale nie jest łatwo wczuć się w postępowanie innej osoby i zrozumieć to, co w danej chwili ona czuje lub czuła, w emocje, jakimi się kieruje czy kierowała, bo często trudno jest zrozumieć nam samych siebie. Bez wątpienia warto nie być obojętnym na krzywdę i potrzeby ludzi żyjących obok nas i myślę, że nawet jeśli nie dostaliśmy warunków dla &amp;nbsp;umiejętności bycia empatycznym, to przecież warto stać się czujnym na to, co dzieje się w naszym otoczeniu, wrażliwym na krzywdę ludzi i zwierząt. &amp;nbsp;To często nasza obojętność skutkuje krzywdą. To może do nas wrócić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;--------&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Uzupełnienie 13:16&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;b style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;&lt;textsection id="1"&gt;"empatia&amp;nbsp;&lt;textsection id="0"&gt;&lt;/textsection&gt;&lt;/textsection&gt;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;[gr.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;empátheia&lt;/i&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;‘cierpienie’],&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;i style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;psychol.&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;zdolność odczuwania stanów psychicznych innych ludzi (empatia emocjonalna), umiejętność przyjęcia ich sposobu myślenia, spojrzenia z ich perspektywy na rzeczywistość (empatia poznawcza)."&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;/&lt;i&gt;źródło: &lt;a href="http://empatia%20[gr.%20emp%C3%A1theia%20%E2%80%98cierpienie%E2%80%99]%2C%20psychol.%20zdolno%C5%9B%C4%87%20odczuwania%20stan%C3%B3w%20psychicznych%20innych%20ludzi%20%28empatia%20emocjonalna%29%2C%20umiej%C4%99tno%C5%9B%C4%87%20przyj%C4%99cia%20ich%20sposobu%20my%C5%9Blenia%2C%20spojrzenia%20z%20ich%20perspektywy%20na%20rzeczywisto%C5%9B%C4%87%20%28empatia%20poznawcza%29./" target="_blank"&gt;Encyklopedia PWN&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;/&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #10253a; font-family: Tahoma, 'Helvetica Neue', Arial, Helvetica, Geneva, sans-serif; font-size: 12px; font-weight: bold; line-height: 16px; text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4143253652914154091?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4143253652914154091/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/nie-tylko-empatia.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4143253652914154091'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4143253652914154091'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/nie-tylko-empatia.html' title='nie tylko empatia'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-982962547404198491</id><published>2012-02-11T19:20:00.001+01:00</published><updated>2012-02-12T17:07:41.193+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>Noblistka zaprzeczyła, ale...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dwa dni temu od znajomego z Krakowa otrzymałam w e-mailu wiersz zatytułowany "&lt;b&gt;&lt;i&gt;Jak się czuję".&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Jako autorka była podana Wisława Szymborska. Ponieważ chciałam także podać &amp;nbsp;źródło jakiejkolwiek strony, na której ten tekst jest opublikowany natknęłam się na &amp;nbsp;trzech autorów, którym przypisuje się ten sam tekst.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Obok najczęściej podawanej &amp;nbsp;&lt;a href="http://starosctezradosc.bloog.pl/id,328556243,title,JAK-SIE-CZUJE-WISLAWA-SZYMBORSKA,index.html?ticaid=5de73" target="_blank"&gt;Wisławy Szymborskiej&lt;/a&gt;,&amp;nbsp;podawano wielokrotnie&amp;nbsp;&lt;a href="http://utw-art.blogspot.com/2010/10/na-pocieszenie.html" target="_blank"&gt;Józefę Juch&lt;/a&gt;ę&amp;nbsp; &amp;nbsp;oraz &amp;nbsp;raz &amp;nbsp;&lt;a href="http://www.klub.senior.pl/archive/index.php/t-721.html" target="_blank"&gt;majora Stanisława Jakiela&lt;/a&gt;&amp;nbsp;. Czytałam też, iż Szymborska &amp;nbsp;na łamach "Gazety Wyborczej" dementowała informacje jakoby była autorka powyższego wiersza, ale linka &amp;nbsp;w chwili obecnej nie mogę odnaleźć. &amp;nbsp; Jeśli ktoś ma np. tomiki z poezją Wisławy Szymborskiej lub informacje, które rozwiązałyby moje i nie tylko moje wątpliwości, to będę za każde bardzo wdzięczna wdzięczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;span style="font-size: large;"&gt;&lt;b&gt;Jak się czuję&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Kiedy ktoś zapyta, jak ja się dziś czuję,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;grzecznie mu odpowiadam, że "dobrze, dziękuję".&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;To, że mam artretyzm, to jeszcze nie wszystko,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;astma, serce mi dokucza i mówię z zadyszką,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;puls słaby, krew w cholesterol bogata...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;lecz dobrze się czuję, jak na moje lata.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Bez laseczki chodzić teraz już nie mogę,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;choć zawsze wybieram najłatwiejszą drogę.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;W nocy przez bezsenność bardzo się morduję,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;ale przyjdzie ranek... i znów dobrze się czuję.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Mam zawroty głowy, pamięć "figle" płata&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;lecz dobrze się czuję jak na swoje lata.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Z wierszyka mojego ten sens się wywodzi,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;że kiedy starość i niemoc nareszcie przychodzi,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;to lepiej się zgodzić ze strzykaniem kości&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;i nie opowiadać o swojej starości.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Zaciskając zęby z tym losem się pogódź&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;i wszystkich dookoła chorobami nie nudź!&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Powiadają, że starość okresem jest złotym,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;i kiedy spać się kładę, zawsze myślę o tym...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;"Uszy" mam w pudełku, "zęby" w wodzie studzę,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;"oczy" na stoliku zanim się obudzę...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Jeszcze przed zaśnięciem ta myśl mnie nurtuje:&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Czy to wszystkie są części, które się wyjmuje?"&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Za czasów młodości (mówię bez przesady)&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;łatwe były biegi, skłony i przysiady.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;W średnim wieku jeszcze tyle sił mi pozostało,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;żeby bez zmęczenia przetańczyć noc całą...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;A teraz na starość czasy się zmieniły,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;spacerkiem do sklepu, z powrotem bez siły...&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Dobra rada dla tych, którzy się starzeją&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Niech zacisną zęby i z życia się śmieją.&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Niech wstaną rano, "części" pozbierają,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Niech rubrykę zgonów w prasie przeczytają,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;Jeśli ich nazwiska tam nie figurują,&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;i&gt;To znaczy, że są ZDROWI I DOBRZE SIĘ CZUJĄ.&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EXIT /12.lutego 2012, 15:51/:&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;- wiersza &lt;b&gt;nie napisała&lt;/b&gt; Wisława Szymborska. Dziękuję &lt;a href="http://marszewskakolonia.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Babie ze wsi&lt;/a&gt; za linka do wywiadu w Wysokich Obcasach /GW z 31.01.2012/ . &lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;'Na pytanie o trudne aspekty sekretarzowania Rusinek wymienia sprawę wiersza-fałszywki, która wraca wciąż bumerangiem, mimo że&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;b style="background-color: white; font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;poetka&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;rozpaczliwie dementowała na łamach "Gazety", jakoby była autorką tego krążącego w odpisach po kraju i zagranicy grafomaństwa zatytułowanego "Jak ja się czuję". &lt;b&gt;"Boli mnie, że trafiają się czytelnicy, którzy przyjmują to wierszydło z dobrą wiarą. Przecież tak głupawo i nieudolnie chyba nie piszę? A i realia się nie zgadzają, bo tak schorowana jeszcze na razie nie jestem"&lt;/b&gt;.' &amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; font-family: Georgia, sans-serif; font-size: 12px; margin-bottom: 0px; margin-left: 0px; margin-right: 0px; margin-top: 0px; padding-bottom: 0px; padding-left: 0px; padding-right: 0px; padding-top: 0px;"&gt;&lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75402,11063630,Szymborska_i_Rusinek__Pierwsza_poetka_i_jej_pierwszy.html?as=4&amp;amp;startsz=x#ixzz1mBCt9L00'" target="_blank"&gt;Więcej...&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-982962547404198491?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/982962547404198491/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/noblistka-zaprzeczya-ale.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/982962547404198491'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/982962547404198491'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/noblistka-zaprzeczya-ale.html' title='Noblistka zaprzeczyła, ale...'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-551852123557796709</id><published>2012-02-09T01:24:00.000+01:00</published><updated>2012-02-09T01:24:31.352+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>przygnębienie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;W zasadzie bez osobistego powodu. Nie wiedzieć czego wciąż myślę o tej małej dziewczynce. Jakby zawładnęła moimi myślami.To minie za jakiś czas zapewne...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Cała ta atmosfera medialna ostatnich dni przywołała we mnie pewne bardzo ponure wydarzenie. W swej istocie ponure, bo pogrzeb, ale ja w innym jakby aspekcie ponurości. Otóż, żegnano kobietę uznaną za bardzo dobrego człowieka, na stanowisku, ale przede wszystkim matkę. Siłą rzeczy pojawiło się wiele osób, bo była ona w lokalnej społeczności znana. Nie stara, bo niespełna 50-letnia, która po kilkuletniej walce z chorobą poddała się. Choć powszechnie poważana to własnego życia prywatnego nie umiała uporządkować, ale to czasem jest dużo trudniejsze od udzielania rad ludziom będących w podobnych sytuacjach. Wielu ludzi współczuło jej, ale sama nie była bez winy, bo dała przyzwolenie mężowi nierobowi na złe traktowanie i utrzymywanie go. Dzieci stały po stronie matki.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; No i w ten pamiętny dzień zimowy odbyło się jej pożegnanie. Jak często bywa na tego typu uroczystościach &amp;nbsp;najbliższa rodzina jest podawana przez pewną część zebranych swoistej filtracji. Jako, iż stałam z tyłu, jak zawsze zresztą na pogrzebach, miałam inny ogląd na koleżanki zmarłej. Zamiast skupić się na treści pożegnań oraz słowach księdza, one co prawda skupiły się, ale zupełnie na czymś innym niż wymagała chwila - &amp;nbsp;na ocenie córki zmarłej. A to była za dobrze ubrana, a to kapelusz miał za duże rondo, a to miała makijaż na twarzy, a najbardziej piętnowały brak oznak jakichkolwiek emocji. Tępy wzrok skierowany na grób i ani jednej uronionej łzy, a dodatkowo jak mogła nie pożegnać się z matką w kostnicy. Jako dopełnienie usłyszałam w pewnej chwili przed sobą szept mniej więcej następującej treści:&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;i&gt;'A matka tyle dla niej zrobiła, tak poświęciła się jej i jej córce, a ona, niewdzięczna, nawet płakać po niej nie potrafi. Bezduszna jedna. Udać mogła! A czas na krawcową to &amp;nbsp;znalazła!'&lt;/i&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;i&gt;----&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy jestem na tym cmentarzu zapalam lampkę tej kobiecie. W tym samym grobie, obok niej - po latach spoczęła jej matka. Bardzo długie &amp;nbsp;lata przyszło jej żyć ze świadomością, że przeżyła własną córkę. Straszne!&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A obraz tych wstrętnych kobiet zawsze powraca, gdy staję nad tym grobem, i dziś powrócił...&lt;br /&gt;Kilka dni po pogrzebie rozmawiałam z tą córką. Była w bardzo złym stanie, załamana i zrozpaczona, ale już nie wspomagała się lekami.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-551852123557796709?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/551852123557796709/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/przygnebienie.html#comment-form' title='Komentarze (31)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/551852123557796709'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/551852123557796709'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/przygnebienie.html' title='przygnębienie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>31</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3456477158823354996</id><published>2012-02-04T11:57:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T11:57:37.628+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>matka (nie)zrozumie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie wszystko się mieści w naszych głowach, ale przecież to nie znaczy, że nie mieści się we wszystkich. &amp;nbsp;Każdy człowiek jest inny - inaczej skonstruowany.&amp;nbsp;Są rzeczy, o których nam się nie śni, a które są czymś normalnym dla innych. I tyle ilu ludzi tyle opinii, zwłaszcza, gdy chodzi o ludzkie nieszczęście. Nieszczęście, które nie dzieje się w zaciszu domowym, sąsiedzkim, ale na forum całego narodu. Czy mamy prawo oceniać? Myślę, że nie ma to większego znaczenia, bowiem całe nasze życie polega na dokonywaniu ocen. Tylko tak możemy poznawać świat, a dokonujemy tego przez całe życie. I jaki człowiek, taka ocena...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Łańcuch przyczyno-skutkowy spowodował, że dziś &amp;nbsp;jesteśmy w tym, a nie innym punkcie, wiemy to co wiemy. &amp;nbsp;Wszyscy się zgodzą wg mnie z jednym - stała się wielka tragedia.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Z jednej strony patrzę na tę młodą kobietę jak na &lt;b&gt;matkę&lt;/b&gt;, która straciła dziecko i to jest nie do przeżycia. Z drugiej strony patrzę, jak na swoje &lt;b&gt;dziecko&lt;/b&gt;. Co mogłabym zrobić, gdybym była jej rodzicem? Czego by ode mnie oczekiwała i czy w ogóle czegokolwiek by oczekiwała? Nie mogę też nie spojrzeć jak na &lt;b&gt;sprawcę&lt;/b&gt;, czy jednak dzieciobójczynię?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Z jednej strony chcę jej współczuć, może przytulić, z drugiej zaś coś mnie hamuje, bo tam pod gruzami, jak jakiś śmieć zostało porzucone maleńkie dziecko. Jeszcze przed moimi oczami pozostaje widok roześmianej twarzyczki, a przecież widziałam ja zaledwie kilka chwil w tv. Co w takim razie muszą czuć najbliżsi? Zakładam, że nie brali udziału w tym nieszczęśliwym wydarzeniu.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Zastanawiam się na instynktem matki. Może był zaburzony już wcześniej, ale dopiero pod wpływem tak traumatycznego wydarzenia ujawnił się? Bo przecież większość rodziców w chwili zagrożenia życia dziecka myśli, by mu pomóc, by odwrócić nawet to, co może okazać się &amp;nbsp;nieodwracalnie. Jaka matka zamiast liczyć na cud, zastanawia się nad zatuszowaniem podobnego zdarzenia i jak uwiarygodnić całe zajście, by odwrócić uwagę od siebie - oddalić winę, w konsekwencji karę? Być może można to tłumaczyć chorą psychiką.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Należę do tej grupy ludzi, w głowach których jednak nie wszystko &amp;nbsp;mieści się. Nie mieści mi się to, by nieżywego człowieka wyrzucić, ot tak zwyczajnie - jak przedmiot, jak śmiecia To nie była rodzina z marginesu społecznego, widziałam w niej &amp;nbsp;wiele miłości.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie mieści mi się w głowie, bym swoich psów nie pochowała w psim grobie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3456477158823354996?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3456477158823354996/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/matka-niezrozumie.html#comment-form' title='Komentarze (73)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3456477158823354996'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3456477158823354996'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/matka-niezrozumie.html' title='matka (nie)zrozumie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>73</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8721547376151249453</id><published>2012-02-02T22:13:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T22:13:20.838+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='historia prawdziwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>ludzki okupant</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wojna 1939 roku. Oficer niemiecki dostaje rozkaz wyjazdu na ziemie okupowane - do jednego z większych miast polskich. Zakochał się w młodej Polce, bo &amp;nbsp;jak to bywa - miłość nie zna granic.&amp;nbsp;Oboje nie mogą żyć bez siebie, ale też nie jest to miłość łatwa. Czasy wojny nie pozwalają na to, by związek polsko-niemiecki mógłby być ujawniony. Młodzi spotykają się potajemnie. Mimo to są szczęśliwi. Pewnego dnia jednak to szczęście zostaje zburzone, bo oficer dostaje przeniesienie. Rozstanie jest nieuchronne.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nastają bardzo trudne czasy, zwłaszcza dla młodej dziewczyny wychowującej samotnie dziecko. Zdesperowana szuka mężczyzny, który jej dziecko pokocha jak własne. Chyba szczęście tak do końca ją nie opuściło, bo wkrótce staje na ślubnym kobiercu. Mijają lata, rodzą się kolejne dzieci. Na pozór, wydaje się, iż kobieta jest szczęśliwa z tym mężczyzną i tworzą udane małżeństwo. Jednak jej głowię wciąż zaprząta &amp;nbsp;myśl o swojej największej miłość - o Niemcu. Zaczyna po kryjomu szukać go. Zwraca się do różnych organizacji o pomoc. Niestety kilkuletnie poszukiwania spełzły na niczym. Jej małżeństwo przeżywa trudny okres. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Pewnego dnia dostaje list. Początkowo myśli, że to odpowiedź na poszukiwania zgłoszone przez nią, ale jakże wielkie było jej zdziwienie, gdy okazało się, że &amp;nbsp;list jest efektem poszukiwań, ale jej osoby. Przez wszystkie lata po wojnie kochankowie szukali siebie wzajemnie. Niemiec nie wiedział o istnieniu swojego dziecka. Dowiedział się podczas ich pierwszego spotkania. Miłość rozkwitła na nowo. Bieda kobiety zamieniła się w niewyobrażalne bogactwo uczuciowo-finansowe. Łatwo oboje uzyskali rozwody. Dzieci kobiety nie chciały wyjeżdżać do Niemiec na stałe, ale wszystkie uczyły się języka niemieckiego na wszelki wypadek. Nie było to łatwe, bo niemiecki był wciąż źle kojarzony, a uczono się powszechnie języka rosyjskiego. Kobieta i mężczyzna pobrali się. Ona otrzymała drugie obywatelstwo, tak jak ich dziecko. &amp;nbsp;Pozostałe dzieci &amp;nbsp;Niemiec traktował jak swoje. Przez cały stan wojenny pomagał Polakom w przedostaniu się dalej na Zachód, załatwiał im pracę, zatrzymywali się u niego. Chwilami jego dom wyglądał jak polski. W swojej fabryce zatrudniał dzieci kobiety. &amp;nbsp;Wszystkie wykształcił. Miał dwoje dzieci z pierwszego małżeństwa. I jego dzieci, i jej dzieci żyją w dobrych stosunkach do dzisiaj. Niestety sam kilka lat temu zmarł. Kobieta sprzedała majątek, pozostawiając apartament w jednym z największych miast Niemiec, w którym przynajmniej raz w roku zatrzymuje się jadąc na grób męża oraz jej dzieci w drodze na wakacje.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy rozmawiamy czasem o ojczymie naszej koleżanki, zastanawiamy się nad paradoksem wojny, bo przecież podobnych wojennych znajomości było wiele, ale na pewno nieliczne tak się zakończyły.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8721547376151249453?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8721547376151249453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/ludzki-okupant.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8721547376151249453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8721547376151249453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/ludzki-okupant.html' title='ludzki okupant'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-382216409885123286</id><published>2012-02-01T16:58:00.000+01:00</published><updated>2012-02-01T21:10:14.933+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zabawa'/><title type='text'>zaproszenie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;a href="http://scenki.blogspot.com/2012/01/gdzie-mi-tu-z-pugiem.html" target="_blank"&gt;Scenki&lt;/a&gt; zaprosiły mnie do zabawy i chociaż uznałam, jeszcze w ubiegłym roku, że już nie będę brała udziału w tego typu wyliczankach, to dziś na zaproszenie odpowiadam. Dlaczego? Głównie dlatego, że niezwykła osoba mnie wybrała.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakie seriale oglądam. Róże:)))&lt;br /&gt;Jednak wierna jestem tylko jednemu - &lt;a href="http://nawspolnej.tvn.pl/" target="_blank"&gt;'&lt;b&gt;&lt;i&gt;Na Wspólnej&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;'&lt;/a&gt;, który oglądam od 2. odcinka.&lt;br /&gt;Jako dziecko byłam fanta kryminałów, które niemal pożerałam z biblioteki, &amp;nbsp;dlatego często wpadam na &lt;a href="http://www.axn.pl/" target="_blank"&gt;AXN&lt;/a&gt; na &lt;i&gt;&lt;b&gt;'Agentów NCIS: Los Angeles', &amp;nbsp;'CIS: Kryminalne zagadki Mimi,&amp;nbsp;Nowego Jork, Las Vegas', 'Zabójcze umysły - okiem sprawcy'&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. Oczywiście nie znaczy, że duszkiem je oglądam, ale gdy tylko mnie najdzie ochota od 18-tej są nadawane.&lt;br /&gt;I nie sposób wspomnieć takie seriale, które pozostały w mej pamięci to&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84,_kt%C3%B3ry_m%C3%B3wi" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;'Koń, który mówi'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;z koniem Edem,&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;'Czarownice'&lt;/b&gt;&lt;/i&gt; z sympatyczna czarownica Samantą,&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Bonanza_(serial_telewizyjny)" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;'Bonanza'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; - kochałam się w Adamie,&lt;br /&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Przygody_psa_Cywila" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;'Przygody psa Cywila'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; - 'uwielbiałam' sierżanta Walczaka,&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;'&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Stawiam_na_Tolka_Banana_(serial_telewizyjny)" target="_blank"&gt;Stawiam na Tolka Banana&lt;/a&gt;'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - serial o trudnej młodzieży,&lt;br /&gt;&lt;b style="font-style: italic;"&gt;'&lt;/b&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Siedemna%C5%9Bcie_mgnie%C5%84_wiosny#Odcinek_1" style="font-style: italic; font-weight: bold;" target="_blank"&gt;Siedemnaście mgnień wiosny&lt;/a&gt;&lt;b style="font-style: italic;"&gt;'&amp;nbsp;&lt;/b&gt;Max Otto von Stirlitz - przystojny agent&lt;span style="font-style: italic;"&gt;,&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;'Panie na Mogadorze'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; - piękny film kostiumowy&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EDIT: 20:58&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;&lt;a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Teatr_Sensacji" target="_blank"&gt;Teatr Sensacji 'Kobra'&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;w czwartki&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-family: inherit;"&gt;&lt;b&gt;Zapraszam do zabawy wszystkich chętnych do podzielenia się swoimi ulubionymi serialami:)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;A faktyczne zasady zabawy są następujące:&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;1. Napisz, kto Cię zaprosił i podaj link do jego bloga.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;2. Zaproś co najmniej 5 innych blogów i poinformuj o zaproszeniu ich autorów.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;3. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-382216409885123286?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/382216409885123286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/zaproszenie.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/382216409885123286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/382216409885123286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/02/zaproszenie.html' title='zaproszenie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4764030112990420726</id><published>2012-01-30T16:36:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T22:13:59.368+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>przemilczeć?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Miałam przemilczeć, ale w zasadzie dlaczego mam milczeć, gdy ktoś zarzuca &amp;nbsp;mi to czego nie zrobiłam, nawet gdybym miała tego dokonać nieświadomie? &amp;nbsp;Blog to przecież takie miejsce, w którym możemy pisać o czym chcemy. Czyż nie?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Poprzedni &lt;b&gt;&lt;a href="http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/nie-zodziejom.html" target="_blank"&gt;post&lt;/a&gt;&lt;/b&gt; poświeciłam kradzieżom internetowym, którym duża część osób, podobne jak ja, mówi NIE. I nie ma znaczenia tzw. szkodliwość tego czynu, bo nie na niej się skupiłam. &amp;nbsp;Na podstawie tego posta &amp;nbsp;oceniono &amp;nbsp; mnie. Czy ktoś miła do tego prawo? Bez znaczenia, chciał to cenił. Czy właściwe mnie ocenił? A odpowiedź&amp;nbsp;już nie do mnie należy, bo nic mi do subiektywnych ocen komentujących. Jedynie co mogę, to zastanowić się nad formą swojego pisania, która być może nie jest prosta do zrozumienia. Nie uważam by fakt niepobierania na swój dysk cudzych plików z sieci miał powodować zdziwienie. Cudze pliki &amp;nbsp;mi nie są &amp;nbsp;do niczego potrzebne, wiec ich nie zbieram na twardym dysku. Wg mnie to nie jest trudne do zrozumienia. &amp;nbsp;Zarzut, iż &amp;nbsp;przedstawiłam siebie jako osobę krystaliczną i czystą, przy jednoczesnym wyszukaniu na innym &amp;nbsp;moim blogu, przykładu domniemanego &amp;nbsp;nadużycia prawa, czyli pokazania, że nie jestem jednak taka czysta, jak mi się wydaje - &amp;nbsp;pozostawiam bez komentarza. Niech każdy sam to oceni. Także pouczenie mnie,&amp;nbsp;iż największą z ludzkich zalet jest umiejętność przyznania się do błędu, sugerując bym to uczyniła - mimo, że jestem bez winy - pozostawiam bez komentarza, wolne od moich ocen.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie zgodziłam się z tym, iż naruszyłam cudze prawo autorskie, ale ponieważ nie zjadłam wszystkich rozumów i najlepiej znam się na cyfrach, a nie na paragrafach &amp;nbsp;i nie mam zwyczaju wchodzić w kompetencje prawników - rano zwróciłam się do dwóch niezależnych prawników w realu i założyłam wątek na jednym z forów prawniczych z prośbą o ocenę zaistniałej sytuacji. Całe to zajście, &amp;nbsp;chociaż dla mnie niemiłe, &lt;b&gt;uznałam za &amp;nbsp;interesujące i pouczające zwłaszcza dla nas - publikujących głównie zdjęcia na swoich fotoblogach.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ale wrócę do początku...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Otóż na jednym moim blogów &lt;a href="http://pasiwo.blogspot.com/" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;'W czerni i w bieli'&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; w &lt;a href="http://pasiwo.blogspot.com/2011/11/roza.html" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;poście&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; &amp;nbsp;opublikowałam &lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-l0uK5hDf51s/TruqQtIt8bI/AAAAAAAAaNI/g8YYZx7MhVA/s640/429.jpg" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;zdjęcie&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; swojego autorstwa, które przedstawia część dwóch stronic z fragmentem tekstu &amp;nbsp;książki autorstwa Umberto Eco pt. 'Imię Róży'. Kto mnie odwiedza wie, że często w słowach ukrywam intencję, a moi fantastyczni goście ją odczytują, zresztą nie tylko ja tak się bawię fotografią. &amp;nbsp;Tytuł posta brzmiał 'Róża'. Wiadomo dlaczego:)&lt;br /&gt;W poście nie podałam autora, ani tytułu. Na marginesie uzupełniłam te informacje dopiero dzisiaj.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zarzucono mi, iż złamałam prawo autorskie Umberto Eco, bo bez zezwolenia udostępniłam fragment jego tekstu na publicznym blogu każdemu, kto ma dostęp do internetu. &amp;nbsp;Jako laik uznałam, że 'bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z jego rozpowszechnionego dzieła, o ile robi się to na użytek własny w kręgu np. osób &amp;nbsp;to nieodpłatnie i &amp;nbsp;np. wśród grupy osób pozostających w stosunkach towarzyskich'. &amp;nbsp;Niestety byłam w błędzie, bo to &amp;nbsp;nie dotyczy mojego zdjęcia, ale to nie znaczy, że naruszyłam czyjeś prawo autorskie. Otóż moje zdjęcie jest &amp;nbsp;przykładem tzw. Prawa Cytatu, które zawarte jest w &amp;nbsp;ustawie o prawie autorskim i pokrewnych prawach. Prawo Cytatu ma &amp;nbsp;na &amp;nbsp;celu przełamanie &amp;nbsp;monopolu twórcy w zakresie możliwości wykorzystania dzieła bez zgody jego autora. Ja wykorzystałam właśnie to prawo. W &amp;nbsp; w zależności od kontekstu użycia zdjęcia/cytatu należy podać lub nie - autora i tytuł utworu. Ponieważ w moim przypadku podanie tych informacji, nie umożliwiłoby osiągnięcie zamierzonego przeze mnie celu - tego nie zrobiłam. Nie mogłam zdradzić tego, co mieli podać komentujący. Wg prawników dziś nie zaszkodzi uzupełnić podpisu pod zdjęciem, mimo, iż tym konkretnym zdjęciem nie naruszyłam żadnego prawa. W innym przypadku powinnam dodać autora i tytuł dzieła w chwili publikacji zdjęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; I na koniec, gdybym &amp;nbsp;była przekonana o swojej winie bez wahania przeprosiłabym, bo nieraz to czyniłam, omylna nie jestem, jakkolwiek staram się postępować zgodnie z prawem, racjonalnym myśleniem i uczciwie. Zawsze kradzież cudzej własności będę nazywać po imieniu i nie ma to nic wspólnego z wybielaniem siebie. &amp;nbsp;Jestem jaka jaka jestem i nie wstydzę się tego. W świecie wirtualnym i w świecie realnym obowiązuje ta sama zasada - bywamy tam, gdzie się dobrze czujemy. Wiec do wiadomości niektórych podaję - nie popieram PiSu, PS, PJN, SLD, jestem niewierząca i dziś nie interesuje mnie porozumienie ACTA i do momentu ratyfikowania tego porozumienia nie dam się zwariować i nie będę siebie nakręcać. &amp;nbsp;Może niektórym ułatwi to dokonanie WŁAŚCIWEGO wyboru.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4764030112990420726?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4764030112990420726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/przemilczec.html#comment-form' title='Komentarze (35)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4764030112990420726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4764030112990420726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/przemilczec.html' title='przemilczeć?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>35</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4084135191281196783</id><published>2012-01-28T19:48:00.001+01:00</published><updated>2012-01-30T16:36:49.729+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='internet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>NIE złodziejom</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W życiu realnym nigdy niczego nie zgubiłam i nikt nigdy mi niczego nie ukradł. Na pewno wrodzona przezorność miała na to wpływ, ale także szczęście.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W świecie wirtualnym niestety przezorność nie działa, a szczęście nie pomaga. Jeśli ktoś coś chce i cudzej własności nie traktuje jak świętości - &amp;nbsp;z reguły bierze sobie to i nie pomoże żaden 'zakaz kopiowani', by coś nie znalazło się na cudzym &amp;nbsp;twardym dysku. Ta ochrona, bez obrazy, &amp;nbsp;dobra jest dla pierwszaków i to już &amp;nbsp;nie każdego.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W moim ulubionym &amp;nbsp;świecie sieciowym stałam się ofiarą kradzieży - dwukrotnie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy pewnego razu szukając czegoś poprzez wyszukiwarkę obrazkową, wśród wyników wyszukiwania natknęłam się na moją fotografię. Autorka strony zachwycała się moim niebem nad moim ogrodem jako swoim niebem nad jej ogrodem. Nawet nie pofatygowała się, by usunąć/zamazać moją sygnaturę na zdjęciu, więc dodatkowo nie było żadnej wątpliwości, że to moje. Jakie miałam szanse, by to zdjęcie z jej strony zniknęło, bo wiadomo - nie o odesłanie pliku chodzi? &amp;nbsp;Ano marne szanse! To specyfika wirtualnych kradzieży. Byłam bezsilna.Uprzejme prośby o usunięcie obrazka albo chociaż o dodanie linka do niego skąd go 'pożyczyła' spełzły na niczym. Waga tego czynu nie była duża na tyle, bym prosiła o pomoc organy ścigania, ale sam fakt beztroskiej kradzieży bez próby naprawienia tego czynu absolutnie mnie poraził. Stosunkowo niewiele osób zgłasza podobną &amp;nbsp;szkodę, bo uważa, podobnie jak ją, że nie warto, że formalności jest za wiele, że zostaniemy wyśmiani za znikomą wagę czynu, że gra nie warta świeczki. Ale tak naprawdę nawet taka 'niewinna' kradzież, jak w moim przypadku, to nic innego jak naruszanie cudzej własności intelektualnej. Dla mnie nie jest ważne, że ta kradzież miała miejsce w sieci internetowej, bo kradzież powinna być karana wszędzie, gdzie zaistnieje. &amp;nbsp;Ktoś mi ukradł moja własność! To ja byłam w danym miejscu, to ja kadrowałam rzeczywistość wg swojego pomysłu, to ja ustawiałam parametry aparatu, to &amp;nbsp;ja wcisnęłam spust migawki, to ja wgrałam plik na dysk twardy swojego komputera i wreszcie ta ja zdecydowałam podzielić się swoją własnością poprzez udostępnienie do oglądania. &amp;nbsp;Mówię NIE okradaniu mnie. I jeśli ACTA ma moją własność chronić to ja cieszę się, że na bezkarnym i bezczelnym przestępcy sieciowym czapka zaczyna goreć.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Drugi przypadek kradzieży, bardzo naiwnej zresztą, miał miejsce na jednym z portali fotograficznych, na którym jeden z użytkowników 'ukradł' moje zdjęcie i wstawiła je jako swoje. Życzliwe osoby z tego portalu to wyłapały i mnie poinformowały. &amp;nbsp;Ten fakt zgłosiłam administratorowi, który zadziałał niemal natychmiast blokując konto nieuczciwego użytkownika, czyli, jak to niektórzy by określili - ograniczył wolność internaucie! Ciekawa jestem ile takich kradzieży netowych ma miejsce?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Bardzo podoba mi się mobilizacja użytkowników internetu przeciwko rządowi. Jest fantastyczna i pokazała jaką siłę stanowią internauci. Ale... Zastanawiam się nad tym czy wszyscy protestujący wiedzą dlaczego wyszli na ulice i krzyczą NIE dla ACTA? Dzisiaj posłuchałam w tv co ludzie wiedzą o tym porozumieniu. I jak myślicie - wiedzą z czym to się je? &amp;nbsp;Śmiech na sali, włos się jeży!&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ja serdecznie dziękuję za wolność budowaną kosztem wolności innego człowieka - i nie ważne w którym świecie &amp;nbsp;ma to miejsce. Mówię NIE złodziejom!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;PROŚBA:&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Dla przejrzystości komentowania proszę o komentowanie wątkowe, tj. z wykorzystaniem 'odpowiedzi' na komentarz. Nie ma potrzeby zakładania kolejnego wątku. &amp;nbsp;Dziękuję:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4084135191281196783?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4084135191281196783/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/nie-zodziejom.html#comment-form' title='Komentarze (41)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4084135191281196783'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4084135191281196783'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/nie-zodziejom.html' title='NIE złodziejom'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>41</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8705066085459979548</id><published>2012-01-25T18:17:00.000+01:00</published><updated>2012-01-25T18:19:55.879+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>śmiertelnie poważnie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Byłam dziś u mamy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Starość widziałam - tą prawdziwą. Siwe włosy starannie ułożone, zwyrodnieniowe zmiany w kościach, zniekształcone stawy palców rąk, przewlekłe zapalenie nerwu kulszowego, bolące żylaki, coraz słabszy wzrok. Ogólne spowolnienie, niedołężność. Laska stojąca w kącie przedpokoju nieodłącznie towarzyszy jej podczas spacerów, ale w domu jest jakby bezużyteczna. Głowa jak zawsze trzeźwo myśląca, choć czasem zdarza się, że zapomni o czym to mówiła. Zupełnie jak ja. Mogłaby poprosić o osobę do opieki, ale broni się przed tym, bo wciąż nie wyobraża sobie obcych w domu. Zima jest najtrudniejsza, bo wzmaga astmatyczny kaszel, który codziennie przez dwie godziny wczesnoporanne&amp;nbsp;nią &amp;nbsp;targa. &amp;nbsp;Wtedy czuje największą bezsilność, wtedy czasem widzi kres swojej drogi... Czasem o niej marzy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Czy myśli o śmierci? Gdy ja przychodzę lubi o niej rozmawiać. Tylko ze mną może to robić, bo brat unika tego tematu, jak również tematu swojej choroby, a dla siostry raczej nie istnieje. Dla mnie to temat jak każdy inny z życia wzięty.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy człowiek doświadcza umierania, wtedy zaczyna oswajać się ze śmiercią, która dla wielu ludzi &amp;nbsp;jest &amp;nbsp;jednym z najtrudniejszych momentów. W obliczu własnej śmierci, bliskiej lub dalszej - stajemy jakby przed faktem dokonanym i cieszymy się, że to nas dotyczy, a nie nikogo z najbliższych. Człowiek martwi się bólem jaki przyjdzie przeżywać najbliższym, a nie martwi się tym, że za chwilę go nie będzie. Czuje wtedy jakby ulgę, że to na niego padło. Przynajmniej ja tak miałam. Ale... gdy widmo śmierci z namacalnej zaczyna jakby oddalać się w otchłani mgły, coraz dalej i dalej - radość nie zna granic. To fantastyczne uczucie, bo oto udało się kostuchę przegonić.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Najtrudniej jednak jest, gdy odchodzi od nas osoba bliska, która była dla nas wyjątkowa, bo trudno się pogodzić z pustką, która często nigdy nie zostaje zastąpiona, a czas nie jest w stanie zabliźnić rany po stracie tej osoby. Ja tęsknię już 15 lat za tatą. To on nauczył mnie jak można i trzeba razem umierać. Jak ważne jest to dla osoby umierającej i osoby żyjącej. Ten ostatni uścisk naszych dłoni połączył nas na zawsze.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Często myślę o tym, że nieubłaganie zbliża się kres życia mojej mamy, jakkolwiek ufam, że jeszcze wiele lat życia przed nią. Jednego jestem pewna, że jeśli tylko dożyję tej chwili to będę tak samo umierała z nią jak z tatą. Mnie będzie to bardzo potrzebne, a ją bez wątpienia uspokoi. Samo zapewnieniu już uspokoiło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8705066085459979548?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8705066085459979548/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/smiertelnie-powaznie.html#comment-form' title='Komentarze (60)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8705066085459979548'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8705066085459979548'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/smiertelnie-powaznie.html' title='śmiertelnie poważnie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>60</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3138895908220320072</id><published>2012-01-21T20:12:00.000+01:00</published><updated>2012-02-21T17:50:41.021+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='blogger'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komentarze'/><title type='text'>DISQUS</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Winna jestem wyjaśnienie odnośnie &amp;nbsp;komentowania na tym blogu i blogu '&lt;a href="http://pasiwo.blogspot.com/" target="_blank"&gt;W czerni i w bieli&lt;/a&gt;', i pozostałych. Można to robić jako użytkownik następujących kont: &lt;b&gt;Google, Facebook, Twitter, OpenID, Yahoo, &lt;a href="http://disqus.com/" target="_blank"&gt;DISQUS&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;. &amp;nbsp;Konto &lt;b&gt;Bloggera&lt;/b&gt; nie ma swojej zakładki, tzn. tym kontem nie loguje się. Istnieje też możliwość komentowania &lt;b&gt;bez logowania&lt;/b&gt;, ale większość odwiedzających mnie wie, że nie jestem zwolenniczką anonimowych komentarzy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Od pewnego czasu Blogger wprowadził nowość, a mianowicie &lt;b&gt;odpowiedź do komentarza. &lt;/b&gt;Niestety działają one bezproblemowo na &amp;nbsp;blogach, których autorzy korzystają z szablonów podstawowych. Mnie akurat one kompletnie nie leżą i dlatego od dawna chętnie korzystałam z szablonów &amp;nbsp;pobranych z sieci. Istnieje co prawda funkcja '&lt;b&gt;przywróć domyślne szablonów wdżetów'&lt;/b&gt;, która pozwala na komentarze z odpowiedziami na blogach z szablonami niestandardowymi, ale jednocześnie powoduje, że te &amp;nbsp;szablony 'rozjeżdżają się' czyli jakby zmieniały układ na podstawowy.&amp;nbsp;Niestety zanim to sprawdziłam utraciłam ulubione szablony na dwóch pozostałych blogach i wciąż próbuję &amp;nbsp;je ponownie zainstalować, lecz blogger po zmianach, jak na razie, nie współpracuje ze mną;( &amp;nbsp;Cóż...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;W związku z opisaną sytuacja postanowiłam wspomóc się zewnętrzną platformą komentarzy, tj. DISQUSem, która jest w mojej ocenie bardzo dobrą. Poza zasadniczą zaletą czyli możliwością korzystania z komentarzy tzw.drzewiastych na moich blogach, ma inne m.in. można w komentarzach załączać pliki graficzne, filmy etc..&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Oczywiście ma też dla mnie wady, ale jak to się mówi 'darowanemu koniowi...'. Mam trudność z identyfikacją osób, które logując się ujawniają inne nazwy niż ja znam z bloggera. Dlatego w takich przypadkach pozostaje mi prośba o &lt;b&gt;podpis&lt;/b&gt;. Nie wszyscy na swoich kontach mają avatary, wiec i ich mi brak, bo wtedy natychmiast wiem kto pisze.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dużo osób z kontami Google twierdziło, że pobiera inne dane, niż podane w kontach. Nie chce się wymądrzać, ale zanim zainstalowałam komentarze sprawdziłam na 3. laptopach wszystkie swoje oraz córki konta z których zalogowałam się, by dodać komentarz, tj. Google, FB, Yahoo, by być pewną, że dobrze wszystko zadziała i działa bezbłędnie za każdym razem.&amp;nbsp;System nie pobierze innej nazwy niż my sami nie wpisaliśmy jej zakładając dane konto, czasem bardzo dawno temu i jedyna rada uaktualnić nazwę konta.&lt;br /&gt;Jeśli ktoś ma włączoną blokadę wyskakujących okienek należy ją na wszelki wypadek wyłączyć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-tN-4Vm3hFC8/TxsMetDbGZI/AAAAAAAAe0k/j14vCrk4BpA/s1600/logowanie_disqus.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="298" src="http://1.bp.blogspot.com/-tN-4Vm3hFC8/TxsMetDbGZI/AAAAAAAAe0k/j14vCrk4BpA/s400/logowanie_disqus.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EDIT: 22.stycznia 2012 16:43&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ponieważ logowanie nadal nie zadowala niektórych z Was włączyłam na próbę opcję dodawania &lt;b&gt;anonimowych &amp;nbsp;komentarzy&lt;/b&gt;.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-jjTpCpzK70c/TxxTeB-hmPI/AAAAAAAAe18/0lEOs1v0Tno/s1600/log_disqus_anonim.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="281" src="http://2.bp.blogspot.com/-jjTpCpzK70c/TxxTeB-hmPI/AAAAAAAAe18/0lEOs1v0Tno/s400/log_disqus_anonim.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;span style="font-family: Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif; text-align: -webkit-auto;"&gt;Można logować się z pierwszej zakładki &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;Gość &lt;/span&gt;&lt;/b&gt;wpisując swój email, a w okienku Gość na miejscu automatycznie &amp;nbsp;wpisanego &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;identyfikatora z e-maila&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/b&gt;wystarczy go usunąć i &lt;b&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;wpisać swoją nazwę&lt;/span&gt;&lt;/b&gt; pod jaką chcemy komentować. Wielokrotnie sprawdziłam! &amp;nbsp;Działa bez problemu.&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Mam nadzieję, że &amp;nbsp;nie dołączy się do nas jakiś troll netowy i np. nie podszyje się za kogoś.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli możecie to &amp;nbsp;posługujcie się&amp;nbsp;&lt;b&gt;nickiem bloggera. bo ten znam.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli ktoś nie dopisze się do &lt;i&gt;Obserwatorów&lt;/i&gt;, a chciałby bym go odwiedziła to proszę o podanie adresu swojego bloga, a najlepiej adresu swojego &lt;b&gt;profilu bloggera&lt;/b&gt; (nie profilu google).&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Przepraszam za zamieszanie, którego nie przewidziałam:(&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;span style="color: red;"&gt;EDIT: 28.stycznia 2012 22:37&lt;/span&gt;&lt;/i&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;span style="color: red; font-family: Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif;"&gt;&lt;span style="font-size: 12px; line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;br style="background-color: #eff0e8;" /&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;span style="background-color: white; color: #565653; font-family: Tahoma, Arial, Helvetica, sans-serif; font-size: 12px; line-height: 20px;"&gt;&lt;b&gt;Dla przejrzystości komentowania proszę o komentowanie wątkowe, tj. z wykorzystaniem 'odpowiedzi' na komentarz. Nie ma potrzeby zakładania kolejnego wątku. &amp;nbsp;Dziękuję:)&lt;/b&gt;&lt;/span&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3138895908220320072?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3138895908220320072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/disqus.html#comment-form' title='Komentarze (53)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3138895908220320072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3138895908220320072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/disqus.html' title='DISQUS'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-tN-4Vm3hFC8/TxsMetDbGZI/AAAAAAAAe0k/j14vCrk4BpA/s72-c/logowanie_disqus.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>53</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-66768644953201039</id><published>2012-01-19T10:13:00.001+01:00</published><updated>2012-01-19T10:56:59.251+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba'/><title type='text'>noc nie jak każda</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wróciły złe chwile z przeszłości. To choroba córki je przywołała. Już po południu źle się czuła, zrezygnowała z lekcji francuskiego, co normalnie jest &amp;nbsp;niemożliwe. Nad ranem ciche jej wołanie obudziło mnie. Pobiegłam do jej pokoju - pusty, siedziała w łazience na podłodze, nie miała siły wstać. Czarno przed oczami, karuzela w głowie, rozpalona. Pomogłam jej, ale to nie wystarczało, zawołałam męża. Ledwo przyprowadziliśmy ją do pokoju, przed łóżkiem przysiadła i zapytała - 'gdzie ja jestem, nic nie widzę, dalej ciemno przed oczami'. Serce mało mi nie wyskoczyło, tak pośpiesznie biło. Strach różne scenariusze malował i te najbardziej abstrakcyjne są w jej przypadku zawsze możliwe. Oboje położyliśmy ją do łóżka, podałam termometr - ponad 39st.C. Dziwne, ale była bardzo zimna i gdybym miała opierając się wyłącznie na odczuwaniu temperatury, to byłabym w błędzie, ale gdy przed chwilą ją dotknęłam - parzyła. Znów musi sama walczyć, bez leków, jedynie mogę zastosować pyralginę w czopku, która działa na nią w kilka minut, ale musi mieć powyżej 39 st.C.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Szczęście w nieszczęściu, bo za tydzień ma studniówkę i tak pozostało niewiele czasu na wyzdrowienie, ale dobrze, że nie w tę sobotę, bo by z pewnością nie poszła:( &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; I gdy dziś przywołałam ten czas, gdy inna choroba ją dręczyła i gdy patrzyłam na jej walkę, najczęściej bezradnie rozkładając ręce i &amp;nbsp;płacząc po kątach, to wydaje się, że nie miałabym siły przeżyć tego raz jeszcze, a przecież &amp;nbsp;moja rola sprowadzała się jedynie do bycia przy niej. Przecież to nie takie trudne, ktoś by mógł powiedzieć. Nie prawda! To najtrudniejszy sprawdzian jaki przyszło mi zdawać przez 10 lat dzieciństwa mojej córki, którego tak naprawdę nie miała... Najtrudniejszy sprawdzian w moim życiu. &amp;nbsp;Ci co dawniej mnie czytali znają szczegóły, innym ich zaoszczędzę. Koszmary pozostawię sobie, bo paradoksalnie nie chcę by poszedł w niepamięć, bo to także moja młodość, do której czasem chce się wracać, a przede wszystkim macierzyństwo, dla mnie cudowne samo w sobie.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-66768644953201039?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/66768644953201039/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/noc-nie-jak-kazda.html#comment-form' title='Komentarze (70)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/66768644953201039'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/66768644953201039'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/noc-nie-jak-kazda.html' title='noc nie jak każda'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>70</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1982354686484444706</id><published>2012-01-16T22:08:00.001+01:00</published><updated>2012-01-19T09:35:28.603+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='o blogach'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>jakie ja lubię?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jakie ja lubię blogi i strony? Dobre - &amp;nbsp;jak myślę. Niekoniecznie o tym czym ja się interesuję, lecz takie, którymi autor mnie zainteresuje. Blogi tematyczne, bez wątpienia najbardziej fotograficzne, bo codziennie oglądam dziesiątki, a raczej setki fotografii na bloggerze, bloxie, ale także na G+, &amp;nbsp;na Pisaca Web Albums, na stronach fotografii poświęconych.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Chyba bardziej lubię blogi niż strony, bo mam wrażenie, że blogi żyją. Zwłaszcza, gdy ożywia się dyskusja pod postami.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy zaczynałam blogować miałam zupełnie inne wyobrażenie o blogach. &amp;nbsp;W zasadzie było ono bardzo mgliste i po latach dopiero zrozumiałam o co chodzi w tym blogowaniu, jak odnaleźć się w społeczności blogowej i czy to jest łatwe, i czy warto.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Każdemu chyba chodzi o co innego. Jeden pokazuje swój ogródek, inny swój dom, ktoś swoją codzienność, &amp;nbsp;inny swoje hobby, ktoś &amp;nbsp;na blogu zachęca do kupna w swoim internetowym sklepie, niektórzy chcą zarazić swoją pasją innych tworząc swoiste forum ludzi zakręconych pozytywnie, tworzą się całe grupy wzajemnych sympatyków &amp;nbsp;blogów. Są oczekujący tzw. konstruktywnej krytyki i choć osobiście nie uważam, by na blogu ją otrzymali, to na pewno jakieś mniej lub bardziej cenne uwagi będą im dane. Są też tacy, niestety, których rola jest jak dla mnie nie do końca jasna. Tacy, którzy niemal wszystko krytykują, którym mało co się podoba, którzy w sprawianiu przykrości jakby przyjemność czerpali. Są tacy, którzy pragną tych, którym coś się udaje i czym dzielą się z radością z innymi, wpędzić w poczucie winy - że oni mają, a inni nie, bo np. ich na to nie stać. &amp;nbsp;I najlepiej jakby ci winni na blogu za całokształt przepraszali. Uważam, że to jest najgorsza z negatywnych postaw blogera. Nigdy takiej nie zrozumiem.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Oczywiście jedne blogi lubię bardziej, inne mniej, a z jeszcze innych odwiedzania rezygnuję. Powodem tego ostatniego nie zawsze jest sam blog, ale np.każdorazowy zachwyt komentujących, nawet wtedy, gdy obiekt na zachwyt nie zasługuje. Sama staram się nie robić przykrości autorowi, gdy coś nie jest w moim guście, &amp;nbsp;a wiem, że włożył w &amp;nbsp;to serce. Nie komentuję wtedy. Czasem bywa też, że po 'bliższym' poznaniu blogera dochodzę do wniosku, że to nie jest moja bajka i pomalutku usuwam się z aktywności na tym blogu.&lt;br /&gt;Bywa, że &amp;nbsp;przestaję też odwiedzać blogi z weryfikacją obrazkową, która mnie zniechęca swoją uciążliwością, wręcz bezsensownością na bloggerze, który ma świetną ochronę antyspamową. Dobrze, że &amp;nbsp;coraz więcej osób wyłącza ją.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Na szczęście są takie blogi, bez których dzień jest stracony. I forma wypowiedzi, i tematyka - wszystko mi odpowiada:) Takich blogów odwiedzam regularnie kilka dziennie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Ogólnie mówiąc blogi są mi potrzebne do życia. Wiele zmieniły w moim podejściu do niektórych spraw, nauczyły mnie inaczej postrzegać świat, stały się doskonałym nauczycielem pokory, nauczyły dystansu do siebie, pozwoliły wejrzeć w życie innych, ich problemy, wobec których moje czasem wydają się śmieszne... &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak naprawdę zapominamy, że za nickiem z wirtualnego świata &amp;nbsp;kryje się osoba z&amp;nbsp;realnego&amp;nbsp;&amp;nbsp;świata. I my sami &amp;nbsp;jesteśmy takim nickiem - żywym człowiekiem.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Lubię szukać nowe blogi i wciąż fantastyczne odnajduję.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1982354686484444706?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1982354686484444706/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/jakie-ja-lubie.html#comment-form' title='Komentarze (61)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1982354686484444706'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1982354686484444706'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/jakie-ja-lubie.html' title='jakie ja lubię?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>61</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8226150952203839419</id><published>2012-01-12T15:33:00.000+01:00</published><updated>2012-01-12T15:33:30.519+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>życie zagrożone?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Może być niespodziewanie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dzisiaj mąż wybrał się na sprawę w sądzie. Jako ciekawostkę podam, iż pełnomocnikiem jednej ze stron był &amp;nbsp;niewidomy adwokat. Mąż go zna bardzo dobrze, ale nigdy nie miał okazji uczestniczyć w sprawie z jego udziałem. Sprawa kuriozalna - ubezpieczyciel wypłacił trzem poszkodowanym odszkodowanie, &amp;nbsp;a czwartemu nie, mimo, iż szkoda powstała podczas tego samego zdarzenia. Notabene ten, któremu odmówiono wypłaty odszkodowania poniósł największe straty. Kino! Sprawa ciągnie się już dwa lata. Dziwię się, że taki poważny ubezpieczyciel jak Warta &amp;nbsp;doprowadza do takiej sytuacji, w której nie są równo traktowani ubezpieczeni. Powodem zaistniałej sytuacji była infolinia. Jak zapewne wiecie likwidację szkód zgłasza się obecnie poprzez ten twór. Mimo, że podmiotów było kilku to zdarzenie było jedno i albo powinno się wszystkim odmówić, albo nikomu. Do skarżącego &amp;nbsp;skierowano innego likwidatora, a do &amp;nbsp;pozostałych 3. innego, ale on jeden likwidował te 3 szkody.&lt;br /&gt;Z jednej strony śmiech na sali - dosłownie, z drugiej zaś dużo daje do myślenia ta sytuacja. Niemal wszyscy płacimy ciężkie pieniądze ubezpieczając swoje mienie, a gdy przychodzi co do czego to ubezpieczyciel może umywać ręce. Zwykłe oszukaństwo!&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ale wracając do sprawy. Praktycznie miała się już ku końcowi, nareszcie z korzyścią dla powoda, gdy z impetem otworzyły się drzwi i poproszono wszystkich uczestników o natychmiastowe opuszczenie, nie tylko sali, ale gmachu Sądu, gdyż zgłoszono, że znajduje się w nim bomba... Niestety mąż jeszcze raz musi jechać. Jak po grudzie;(&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8226150952203839419?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8226150952203839419/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/zycie-zagrozone.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8226150952203839419'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8226150952203839419'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/zycie-zagrozone.html' title='życie zagrożone?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3952524161091992158</id><published>2012-01-09T22:01:00.000+01:00</published><updated>2012-01-09T22:08:11.396+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>błogosławiona hipokryzja?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Po co prowadzi się bloga? &amp;nbsp;A chociażby po to, by głośno sprzeciwić się hipokryzji, bez względu na to czy ktoś ten krzyk usłyszy i razem ze mną będzie krzyczał, czy też obojętnie przejdzie dalej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wielka Orkiestra&amp;nbsp;Świątecznej Pomocy&amp;nbsp;to akcja skazana na sukces od pierwszego zagrania. Dlaczego? Proste! Bo wszyscy, którzy grają są ludźmi, bo rozumieją co znaczy bycie człowiekiem, co znaczy posiadać serce, co znaczy kochać drugiego człowieka i dlaczego trzeba pomagać. &amp;nbsp;Dwadzieścia lat temu pierwszy raz zobaczyłam Jurka Owsiaka w telewizji publicznej, w czerwonych okularach, na odzew którego ruszył cały naród - z miast i miasteczek. Tak, całkiem jak w nienawidzonych czasach propagandy sukcesu, z tą tylko różnicą, że nikt nikomu nie kazał, nikt nikogo nie straszył, tak zwyczajnie - z potrzeby serca, bo cel był zbożny. Niemal każdy Polak za punkt honoru postawił sobie posiadanie czerwonego serduszka na czapce, czy w klapie płaszcza, mały czy duży.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy w szpitalu zobaczyłam urządzenia do ratowania zdrowia i życia dzieci, na których &amp;nbsp;nalepione były serduszka, wiedziałam, że &amp;nbsp;to wielka sprawa wrzucić choć jeden grosz, i wcale nie przysłowiowy, &amp;nbsp;do puszki trzymanej przez wolontariusza. Bo jeśli choć jedno ludzkie życie może być uratowane, to takie działanie ma głęboki sens. Poza tym zaangażowanie młodzieży w zbiórkę pieniędzy, potem w mozolne ich liczenie, a przede wszystkim duma z tego, że mogli tworzyć kolejny &amp;nbsp;koncert. To kapitalna lekcja wychowawcza.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;I jak ma mnie nie trafić szlag, gdy widzę i słyszę &amp;nbsp;dziś na ekranie tv niejakiego posła Brudzińskiego, który stawia tezę, że w fundacji są nieprawidłowości i należałoby tam posłać kontrolę, że niedorzeczne jest, by fundacja namawiała do datków, które mają wyręczać państwo w zakupach sprzętu medycznego, i gdy czytam, że Ojciec Dyrektor jest przeciw &amp;nbsp;Owsiakowi, że w kościołach zamiast namawiania do wspierania Orkiestry, namawiają do bojkotu tej akcji. Nie muszę być nad wyraz bystra by nie zauważyć, że &amp;nbsp;PiS kolejny raz wykorzystuje sytuację, by podzielić społeczeństwo i czyjś sukces, bo za taki niewątpliwie uważam granie orkiestry Owsiaka, zmienić w kolejną propagandową walkę z 'przestępstwem'. Obudziła się w PiS tęsknota za czasami, gdy władzę miało w ręku i wykorzystywało ją w sposób wszystkim znany.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Zadaję sobie pytanie &amp;nbsp;- &amp;nbsp;jak to jest możliwe, że &amp;nbsp;część społeczeństwa &amp;nbsp;w dalszym ciągu popiera tę partię i zezwala na &amp;nbsp;manipulowanie sobą? Ja nie rozumiem, jak można dobrowolnie zaakceptować próby wpływania na moje wybory. Rozumiem, że jest część społeczeństwa, która &amp;nbsp;intelektualnie odstaje od innych, ale znakomita większość ludzi umie panować nad swoim rozumiem, emocjami, potrafi oceniać, widzieć, wysnuwać wnioski - myśleć! Czy strach polityczny i religijny &amp;nbsp;mogą tak oślepić człowieka, by nie był w stanie logicznie rozumować?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Na świecie podziwiają nas - Polaków, &amp;nbsp;za to, że potrafimy coś sami zrobić dla siebie, a u nas? Czyżby to kolejny przyczynek do wojny polsko-polskiej? Czy pozwolimy na to by dobro było zwyciężone złem?&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3952524161091992158?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3952524161091992158/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/bogosawiona-hipokryzja.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3952524161091992158'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3952524161091992158'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/bogosawiona-hipokryzja.html' title='błogosławiona hipokryzja?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1491859554645427609</id><published>2012-01-07T15:26:00.000+01:00</published><updated>2012-02-22T21:10:48.695+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchennie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>smaki</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeszcze nie tak dawno w ogóle nie jadłam ryb. Na szczęście smak mi się zmienił i teraz zawsze wybiorę rybę zamiast mięsa. Pstrąg saute&amp;nbsp;albo smażone łosoś lub halibut, &amp;nbsp;tilapia mielona w galarecie, węgorz wędzony czy polędwica z łososia to miód dla mojego podniebienia.&lt;br /&gt;Kilka dni temu Rob dodał na &lt;a href="http://kucharczyki.blogspot.com/2012/01/kucharze-robia-wrazenie.html" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;blogu &amp;nbsp;kulinarnym&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przepis na potrawę rybną, którą wykonał wspólnie ze swoim synem.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Jako, że ja nie mam żadnej cechy tzw. pani domu, której to w kuchni wszystko samo wychodzi uznałam, że stopień trudności dla jego syna może być odpowiedni i dla mnie. Nie myliłam się, choć na pewno swoimi umiejętnościami kulinarnymi chłopiec przewyższa mnie, bo ma świetnego nauczyciela.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Łosoś w cieście francuskim nie będzie u mnie jednorazową potrawą jak znakomita ich większość z tzw. przepisów łatwych;)&amp;nbsp;Zamiast pora, którego u mnie nikt nie je, &amp;nbsp;położyłam krążki cebulki i dosoliłam rybę, jakkolwiek wiem, że tego robić nie powinnam. Była wyśmienita.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-0PggKKfH38A/T0VJUuugcVI/AAAAAAAAf4o/d0PNr-a-yLs/s1600/049.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-0PggKKfH38A/T0VJUuugcVI/AAAAAAAAf4o/d0PNr-a-yLs/s640/049.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hoW8wJNKfdo/T0VJUqMRl-I/AAAAAAAAf4o/dJ-mGIOl7Ek/s1600/051.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="412" src="http://4.bp.blogspot.com/-hoW8wJNKfdo/T0VJUqMRl-I/AAAAAAAAf4o/dJ-mGIOl7Ek/s640/051.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-CGFoUWdZ2nE/T0VJUohynPI/AAAAAAAAf4o/fmsR588cb0s/s1600/052.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-CGFoUWdZ2nE/T0VJUohynPI/AAAAAAAAf4o/fmsR588cb0s/s640/052.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;I jeszcze przy sobocie zapraszam Was&amp;nbsp;na mój ulubiony blog&amp;nbsp;do&lt;b&gt; &lt;a href="http://ikroopka.blogspot.com/2012/01/europa-w-puzzlach-czyli-polska-paranoja.html?showComment=1325936845143#c6775143666202897261" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;klimatów ikroopki&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;,&lt;/b&gt; &amp;nbsp;byście &amp;nbsp;poznali objawy polskiej paranoi, która zmroziła moją krew w żyłach:( Choroba, która będzie zarażać dzieci, gdy rodzice w porę &amp;nbsp;nie zareagują.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1491859554645427609?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1491859554645427609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/smaki.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1491859554645427609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1491859554645427609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/smaki.html' title='smaki'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-0PggKKfH38A/T0VJUuugcVI/AAAAAAAAf4o/d0PNr-a-yLs/s72-c/049.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1242639870317386713</id><published>2012-01-02T12:23:00.001+01:00</published><updated>2012-01-02T13:38:14.735+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>refleksje</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Miewam refleksje. Z wiekiem nachodzą mnie częściej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Taki sylwestrowy czas często przenosi mnie do moich sylwestrowych wspomnień. Pamiętam jak niechętnie rodzice wyrażali zgodę na moje wyjście na prywatkę czyli dzisiejszą domówkę, jakkolwiek, z perspektywy czasu, zagrożeń wówczas było mniej i inny miały charakter. Och co wtedy w mojej głowie się działo, jak niedobrych miałam rodziców, jaką tragedię przeżywałam. Nie rozumiałam dlaczego tak trudno pogodzić się potrzebami własnego dziecka. W takich momentach przyrzekałam sobie, że nie będę taka zła dla swoich dzieci...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Łatwo domyślić się co teraz dzieje się w mojej głowie, gdy to ja podejmuje rodzicielskie decyzje. Jakie to trudne zadanie i jakie często niewdzięczne, choć tych ostatnich unikam jak ognia. Staram się dotrzymać sobie danego słowa i być inną niż moi rodzice, i mój charakter na to pozwala. Rozmawiam i rozumiem, a ze mną mało rozmawiano i twierdzono, że się mnie rozumie, ale wiem dzisiaj, że tak nie było, bo jak można zrozumieć drugiego człowieka, nawet młodego, gdy się z nim nie rozmawia, gdy się nie zna jego wnętrza. Rodzicom wiele nie mówiłam, bo mnie nie pytali, czasem nawet ich prowokowałam do pytań, ale mieli własne problemy, w porównaniu do których moje &amp;nbsp;były zapewne nieistotne. Szkoda czasu było dla mnie, bo należałam do dzieci, które nie stwarzały tzw. problemów wychowawczych, dobrze uczyły się bez nadzoru rodzicielskiego. Mama była zawsze zmęczona, a tato nie, ale bywał w domu rzadko z racji pracy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Lubię rozmawiać z moimi dziećmi, lubię, gdy się radzą mnie, lubię, gdy moje zdanie ma dla nich wagę. Lubię, gdy córka mówi : &lt;i&gt;'przyjdź do mnie - porozmawiamy sobie'&lt;/i&gt;. To jest najmilsza chwila, bez względu na &amp;nbsp;temat rozmowy . Od kiedy zostałam rodzicem &amp;nbsp;wielokrotnie ewoluowałam, bo najpierw poznawałam etapy rozwoju syna, a potem etapy rozwoju córki. Jedne i drugie, choć nijak &amp;nbsp;miały się do siebie, to niezwykle mnie wzbogaciły, bo do wszystkich etapów to ja musiałam&amp;nbsp;dopasować się, by umieć patrzeć na świat z innego poziomu niż dorosły, by świat moich dzieci zrozumieć.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Czasem, gdy i dziś rozmawiam z jednym lub drugim jakbym zatracała różnicę wieku.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;To miło, gdy człowiek jest potrzebny drugiemu człowiekowi tak naprawdę, a nie za coś. I mnie się wydaje, że ja tak właśnie&amp;nbsp;jestem&amp;nbsp;potrzebna, ale też wiem, że moja mama dziś jest mi potrzebna nie za coś, ale tak po prostu. Jak dobrze, że jeszcze jest.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1242639870317386713?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1242639870317386713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/refleksje.html#comment-form' title='Komentarze (32)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1242639870317386713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1242639870317386713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2012/01/refleksje.html' title='refleksje'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>32</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8899499666479019586</id><published>2011-12-30T23:50:00.002+01:00</published><updated>2011-12-30T23:50:53.142+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nowy rok'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>ostatni dzień roku</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przypomniał mi się jeden z ostatnich takich dni w roku. Było to w Sopocie w roku 1999. Za chwilę mieliśmy obudzić się w roku 2000, a w następnym roku Sylwester odbywał się w noc nowego stulecia - XXI wieku. To były dwie najbardziej niezwykłe dla mnie daty jakie przeżyłam.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Na koniec roku nigdy nie robię jego podsumowań. Staram się także nie wybiegać zbytnio wprzód, dlatego nie składam żadnych postanowień. Jednak patrząc wstecz, zwłaszcza do wspomnianego roku 2000 zadziwia mnie jak wiele wydarzyło się od tego momentu w moim życiu oraz na świecie. Nie umiałam niczego przewidzieć. I tak sobie myślę - jak to dobrze, że nie mamy możliwości wglądu w przyszłość. Często, zwłaszcza, gdy coś nam się nie powiedzie mówimy - a gdym tak&amp;nbsp;wtedy&amp;nbsp;wiedział/a &amp;nbsp;to co dziś wiem... &amp;nbsp;Myślę, że życie byłoby nie do zniesienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Cieszę się, że są osoby, które odwiedzają moje blogi, których to co robię i to o czym piszę jeszcze nie znudziło. Za to serdecznie Wam dziękuję. Wszystkie Wasze wizyty sprawiają mi radość, zwłaszcza wtedy, gdy obok moich najbliższych, stanowicie jedyny dostępny mi świat. Tych stanów niestety jest coraz więcej. Lubię śledzić Wasze życie, którego rąbek odsłaniacie i za możliwość jego poznania pięknie dziękuję.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Życzę wszystkim odwiedzającym mnie udanej zabawy w tę noc należącą jeszcze do starego i już do nowego roku. Niech Wam spełnią się wszystkie marzenia, a zwłaszcza te najskrytsze. Do Siego Roku!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-s7rdhkwZD6k/Tv4_FxW8tYI/AAAAAAAAd6U/gIc649jzbEk/s1600/658.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-s7rdhkwZD6k/Tv4_FxW8tYI/AAAAAAAAd6U/gIc649jzbEk/s400/658.jpg" width="261" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8899499666479019586?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8899499666479019586/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/ostatni-dzien-roku.html#comment-form' title='Komentarze (44)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8899499666479019586'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8899499666479019586'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/ostatni-dzien-roku.html' title='ostatni dzień roku'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-s7rdhkwZD6k/Tv4_FxW8tYI/AAAAAAAAd6U/gIc649jzbEk/s72-c/658.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>44</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-7737640709683039236</id><published>2011-12-28T17:21:00.000+01:00</published><updated>2011-12-28T17:21:29.418+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>dziwny świat</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak, dziwny jest ten świat...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Patrząc na Koreańczyków z państwa północnego rozpaczających po śmierci 'ukochanego' przywódcy we mnie aż kipi ze złości nad bezmocą wielkich tego świata. Naród kompletnie zniewolony i to zniewolony w stopniu, którego nie sposób sobie wyobrazić. I jeśli ten stan nazywa się &lt;b&gt;zniewoleniem&lt;/b&gt; to &amp;nbsp;nasz kraj nigdy nie był zniewolony.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Kobiety, mężczyźni płakali, bo bali się nie płakać! &amp;nbsp;W pierwszym momencie chciało mi się śmiać i wstyd mi z tego powodu:( Groteskowo zagrana rozpacz? A &amp;nbsp;może prawdziwy płacz, pierwszy od lat szczery i jawny - nad nieludzkim losem człowieka, nad własną beznadziejnością... Czy ktokolwiek kiedykolwiek los tych ludzi zmieni? Tak bardzo chciałabym dożyć tej chwili...&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-7737640709683039236?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/7737640709683039236/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/dziwny-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (26)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/7737640709683039236'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/7737640709683039236'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/dziwny-swiat.html' title='dziwny świat'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>26</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5824094075764066396</id><published>2011-12-22T09:36:00.000+01:00</published><updated>2011-12-22T09:36:35.590+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchennie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>zimowo-światecznie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Pomału, ale jednak zbliżam się ku końcowi jeśli chodzi o prace związane ze świętami.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ozdoby świąteczne, choinka, oświetlenie zewnętrzne na swoich miejscach:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-tcf1xlPUHfc/Tu_BgzQYFWI/AAAAAAAAdS0/DUjdGgD6Bis/s1600/525.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://4.bp.blogspot.com/-tcf1xlPUHfc/Tu_BgzQYFWI/AAAAAAAAdS0/DUjdGgD6Bis/s640/525.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Śledzie w pomidorach i śledzie w oleju &amp;nbsp;gryzą się w lodówce. Makownik czy jak kto woli strucla makowa zdegustowana wczoraj w ilości nadmiernej, ale na szczęście to co się ostało zamrożone czeka na swoją kolej. Za chwilę 'karakuł' znajdzie się w piekarniku, a panga jest przygotowana do mielenia. I ja zniknę, by tej ostatniej &amp;nbsp;się oddać. Po ugotowaniu zaleje galaretką i jak co roku, z dodatkiem sosu chrzanowego, będzie hitem na wigilijnym stole. Tilapię i karpia oraz kotleciki z ryby usmażę &amp;nbsp;w wigilię, jak zawsze na maśle. W tym roku wracam do korzeni i zamiast barszczu z uszkami będzie zupa grzybowa. Oczywiście na stole nie zabraknie uniwersalnej sałatki jarzynowej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;I dla przypomnienia - &lt;b&gt;kompotu z suszu&lt;/b&gt;&amp;nbsp;nie gotujemy! Trzeba go dzień przed podaniem zalać wrzątkiem, doprawić cukrem i odstawić w ustronne miejsce. Będzie cudownie klarowny i wyśmienity w smaku:) Gotując powoduje się, że drobinki owoców odrywają się i woda staje się obrzydliwie mętna, co kompletnie nieapetycznie wygląda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; A u mnie zima na święta zawitała! Więcej można zobaczyć w moim &amp;gt;&amp;gt;&amp;gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://spotkaniaobiektywne.blogspot.com/2011/12/wpis-87-pierwszy-snieg.html" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;ogrodzie&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-6WiUmvM732Y/TvLh1t5ar8I/AAAAAAAAdks/p4C3ZiQUTDs/s1600/772.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-6WiUmvM732Y/TvLh1t5ar8I/AAAAAAAAdks/p4C3ZiQUTDs/s640/772.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie tylko psy cieszą się:) Ale nie wszyscy... Córka przeżyła chrzest drogowy. To pierwszy jej śnieg jako kierowcy. Gdy szczęśliwie dojechała do domu tylko rzekła - 'Masakra!' Ale... nie zniechęciła się:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Wszystkim odwiedzającym mnie&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;życzę&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;udanych, spokojnych, radosnych i zdrowych Świat:)&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5824094075764066396?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5824094075764066396/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/zimowo-swiatecznie.html#comment-form' title='Komentarze (40)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5824094075764066396'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5824094075764066396'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/zimowo-swiatecznie.html' title='zimowo-światecznie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-tcf1xlPUHfc/Tu_BgzQYFWI/AAAAAAAAdS0/DUjdGgD6Bis/s72-c/525.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>40</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3065725083971216413</id><published>2011-12-15T17:48:00.001+01:00</published><updated>2011-12-15T17:48:30.774+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>nie lubię</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jest wiele rzeczy, których nie cierpię. I tak najbardziej nie cierpię gotowania, sprzątania, prasowania, robienia zakupów spożywczych.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wychodząc z rodzinnego domu nie potrafiłam niczego gotować. Przysłowiowo nawet woda w czajniku przypalała mi się. Zawsze uciekałam z kuchni, odwrotnie niż siostra. Byłam totalnym niejadkiem, ona zawsze miała tendencje do nadwagi. Zresztą jej umiłowanie do kuchni nadal trwa... i mój wstręt też:(&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiele lat sprzątały u mnie kobiety. Prawda jest taka, że choć nie musiałam robić tego, czego nie lubię, to i tak nie byłam zadowolona do końca z ich pracy. Od dwóch lat sprzątam sama. Potrzebuję na to po kilka godzin przez 2 dni, przed świętami 3 dni. Mąż jest przeciwny bym sama to robiła, ale ja zdroworozsądkowo do tego podchodzę, bo potrzebny mi jest ruch i 'umiarkowany' wysiłek. Rowerek w sypialni to za mało. &amp;nbsp;Dopóki daję radę, dopóty pucuję sama, czyli robię to 'najlepiej';)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Prasowanie jest dla mnie największą katorgą, głównie ze względu na kręgosłup, który po kilku chwilach daje o sobie znać. Myślę, że czas bym spróbowała prasowania na siedząco. Ciekawe czy to możliwe? &amp;nbsp;Poza tym mam manię pasowania &amp;nbsp;niemal wszystkiego. Bluzki, koszule prasuję bez kantów na rękawach i, &amp;nbsp;przyznam się, dostaję drgawek, gdy widzę np. mężczyznę w koszuli w kant!&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Co do zakupów to jestem szczęśliwa, że mój udział w nich sprowadza się to spisania wszystkiego na kartce. &amp;nbsp;Na szczęście w domu są tacy, którzy lubią je robić.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Póki co, zmieniłam firany w oknach i zawiesiłam pierwsze ozdoby świąteczne:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-D4QE0Q5sNTA/Tuoe7tleY2I/AAAAAAAAcyw/OcgJHpqfY8E/s1600/459.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://3.bp.blogspot.com/-D4QE0Q5sNTA/Tuoe7tleY2I/AAAAAAAAcyw/OcgJHpqfY8E/s640/459.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;I dokupiłam bombkę:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-QqXpplmv-Ew/TuojkFaM5kI/AAAAAAAAczc/Wgdu5oanvAI/s1600/480.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="640" src="http://1.bp.blogspot.com/-QqXpplmv-Ew/TuojkFaM5kI/AAAAAAAAczc/Wgdu5oanvAI/s640/480.jpg" width="424" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;Pomału nastrój świąteczny wkracza do domu:)&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3065725083971216413?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3065725083971216413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/nie-lubie.html#comment-form' title='Komentarze (43)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3065725083971216413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3065725083971216413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/nie-lubie.html' title='nie lubię'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-D4QE0Q5sNTA/Tuoe7tleY2I/AAAAAAAAcyw/OcgJHpqfY8E/s72-c/459.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>43</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-206876013093050448</id><published>2011-12-12T10:22:00.001+01:00</published><updated>2011-12-12T11:19:34.543+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kuchennie'/><title type='text'>zapachy domu</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak, u mnie już zaczyna się czas wyjątkowych zapachów świątecznych. Zapachy wiodą mnie &amp;nbsp;ku przeszłości - &amp;nbsp;do domu rodzinnego. Dziś &amp;nbsp;u mnie pachnie, &amp;nbsp; a w tamtym domu już nie... &amp;nbsp;Naturalna kolej rzeczy, z którą nie mogę się pogodzić, ale cóż... &amp;nbsp;Kiedyś na wigilię jechałam do rodziców, dziś jeden rodzic przyjdzie do mnie, a do drugiego pojadę na cmentarz.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A wracając do zapachów. Wczoraj pachniały pieczone mięsa, które już mrożą się. Za to dziś pachnie &amp;nbsp;cudownym, uwielbianym przeze mnie &amp;nbsp;- bigosem. Jeszcze kilka godzin na wolnym ogniu, potem do słoików, odwrócić, pozostawić do wystygnięcia i tak zawekowane do lodówki:) Mniam, palce lizać.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jeśli ktoś ma problem z przyrządzeniem soczystego schabu, nie wiór, to bardzo proszę podaję sposób.&lt;br /&gt;Mięso włożyć na co najmniej kilka godzin do ulubionej zalewy (moja to sól, ziele angielskie, listek laurowy, czosnek).&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Spód naczynia żaroodpornego &amp;nbsp; polać tłuszczem (ja stosuję &lt;a href="http://www.sklepy.abc24.pl/zdjecie_full.asp?id=182500" target="_blank"&gt;Ramą Culinesse Profi&amp;nbsp;&lt;/a&gt;, to jest tłuszcz o smaku masła, lekko słony, który u mnie jest podstawowy do smażenia wszystkiego). Ułożyć mięso wyjęte z zalewy oraz ziele, czosnek i listek z zalewy, &amp;nbsp;po wierzchu posypać dodatkowo albo mieloną papryką słodką, albo majerankiem, albo sklepową przyprawa do wieprzowiny, albo tym co kto lubi. Mięso będzie &amp;nbsp;esencjonalne. I teraz najważniejsze, by stało się soczyste - wlać ostrożnie wodę do wysokości 2/3 mięsa, czyli ponad wodę wystaje 1/3 kawałka. Nakryć&amp;nbsp;naczynie&amp;nbsp;&amp;nbsp;pokrywką &amp;nbsp;i piec na termoobiegu półtorej h, gdy zaczynamy w nagrzanym piekarnika lub o 20 minut dłużej, gdy w zimnym. Po wyłączeniu mięso pozostawić do wystygnięcia w tej wodzie. Wtedy dobrze wodą/sosem nasiąknie. Potem zawinąć w folię &amp;nbsp;i do zamrażalnika, nawet jeśli tylko na jedną noc, dzięki temu po rozmrożeniu nie będzie kruszyło się i ładnie da się &amp;nbsp;kroić na cienkie plastry. Ponadto pyszna jest galaretka z pieczenia, z której, gdy &amp;nbsp;stężeje &amp;nbsp;w lodówce trzeba zdjąć tłuszcz. Nieskromnie dodam, że zawsze goście są zachwyceni moim pieczonym schabem:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-206876013093050448?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/206876013093050448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/zapachy-domu.html#comment-form' title='Komentarze (14)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/206876013093050448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/206876013093050448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/zapachy-domu.html' title='zapachy domu'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>14</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8409934231574605886</id><published>2011-12-10T15:27:00.001+01:00</published><updated>2011-12-10T15:58:57.487+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kominek'/><title type='text'>7 minut</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tyle potrzebuję, by poczuć ciepło:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XIn29AARddE/TuNp5-KhzjI/AAAAAAAAckw/Earl7ADmwz4/s1600/step1-horz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="82" src="http://4.bp.blogspot.com/-XIn29AARddE/TuNp5-KhzjI/AAAAAAAAckw/Earl7ADmwz4/s640/step1-horz.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Może dlatego uwielbiam palić w kominku i przy nim siedzieć, zwłaszcza wieczorową porą. Palimy każdego dnia i tym samym nie korzystamy z domowego ogrzewania gazowego, ale o tym już &lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/ciepo-z-drewna.html#comment-form" target="_blank"&gt;pisałam&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Często słyszę, że ktoś ma kominek, ale praktycznie z niego nie korzysta, bo samo mycie szyby zabiera za dużo czasu, a tzw. samoczyszcząca szyba pozostawia wiele do życzenia. &amp;nbsp;Ja mam inne zdanie w tym temacie, bo zajmuje mi to co najwyżej 10 min, przy czym mam dwie szyby do umycia. Wprawę osiągnęłam metodą prób i błędów na poprzednim kominku. Prawda - majątek wydaliśmy na dedykowane środki do mycia szyb kominkowych, które za każdym razem były chybionym zakupem. Na szczęście to już poza mną. Mój sposób pozwala na to, by ogrzewanie kominkiem było czystą przyjemnością:))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CKdDjfNie08/TuNxX9zDQdI/AAAAAAAAclU/GPz-qPJo_-I/s1600/366.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://2.bp.blogspot.com/-CKdDjfNie08/TuNxX9zDQdI/AAAAAAAAclU/GPz-qPJo_-I/s640/366.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8409934231574605886?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8409934231574605886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/7-minut.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8409934231574605886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8409934231574605886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/7-minut.html' title='7 minut'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XIn29AARddE/TuNp5-KhzjI/AAAAAAAAckw/Earl7ADmwz4/s72-c/step1-horz.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4960420270296476266</id><published>2011-12-01T10:24:00.001+01:00</published><updated>2011-12-01T11:59:43.625+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>być katem</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Rozgorzała dyskusja zapoczątkowana przez &amp;nbsp;prawą stronę sceny politycznej o przywróceniu oraz o samej istocie kary śmierci. Szczerze mówiąc to &amp;nbsp;niejeden może czuć się zagubiony. Bo oto prawica w obronie życia na każdym kroku stojąca i ta sama prawica nawołująca &amp;nbsp;do potrzeby wprowadzenia kary śmierci. Niespójne to...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Zastanawiają &amp;nbsp;mnie jakie wymagania stawia się dla osoby, która miałaby wykonywać tę karę, czyli dla kata.&amp;nbsp;Zawód kat jakkolwiek w średniowieczu był zawodem elitarnym, to nie w takim kontekście jak tego przymiotnika używa się &amp;nbsp;dzisiaj. Kat i jego rodzina byli obłożeni infamią tj. utratą czci i dobrego imienia, a mimo to chętni do tej profesji byli. Pewnie i dzisiaj by się znaleźli.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jak dobrze, że żyjemy w tej części świata, w której &amp;nbsp;na przestrzeni wieków człowiek ewoluował mentalnie, zaczął inaczej postrzegać dobro i zło, ale też winę i karę.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Paradoksalnie nie dziwi mnie to, że kościół nie mówi jednym głosem w tej sprawie i np. papież stanowczo sprzeciwia się tej karze, ale np. &amp;nbsp;bp Michalik twierdzi, że katechizm dopuszcza tę karę. Logika nakazuje przyjąć, iż &amp;nbsp;biskup uzna to za wartość &amp;nbsp;chrześcijańską. Kościół przecież w swojej historii przez wieki aprobował karanie śmiercią osoby, które wyrażały poglądy sprzeczne z katolicyzmem, czyli np. mnie by zgładzono, także homoseksualistów, tzw. czarownice etc. Jednak kościół nawet w tych przypadkach był 'miłosierny', bo przecież sama śmierć jest nieunikniona i czy ktoś umrze naturalnie, czy poprzez zawiśnięcie z pętlą na szyi to szczegół w doczesnym życiu, ważne by przed tym momentem wyspowiadać się i przyjąć sakramenty cokolwiek to oznacza, by zostać zbawiony. I kościół pozwalał na to. Dlatego kara śmierci była dokonywana także za bardzo drobne przewinienia.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdyby ktoś mnie zapytał jaki jest mój stosunek do kary śmierci, to odpowiedź należałaby do tych najtrudniejszych. Kocham życie nad życie, ale wokół mnie są ludzie, którzy urodzili się by gwałcić,&amp;nbsp;torturować,&amp;nbsp;zabijać... Człowiek powinien reagować na zło, by nie rozplęgło się niczym zaraza, próbować &amp;nbsp;je wyeliminować różnymi środkami, bo zło złu nie jest równe... &amp;nbsp;Jak dobrze, że nie muszę na to pytanie odpowiadać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Ja jestem osobą niewierząca, ale &amp;nbsp;nie jestem wyalienowana i dochodzą do mnie piękne słowa o ewangelii, która ma opierać się na miłości i na prawdzie. I czasem, gdy patrzę na zajadłość niektórych ludzi, którzy jednocześnie podkreślają swoją przynależność do kościoła i swymi czynami nawołują do nienawiści, &amp;nbsp;tak sobie myślę, &amp;nbsp;jak dobrze, iż nie byłam poddana od małego indoktrynacji katolickiej, bo nie czułabym się dobrze w tym towarzystwie.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4960420270296476266?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4960420270296476266/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/byc-katem.html#comment-form' title='Komentarze (34)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4960420270296476266'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4960420270296476266'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/12/byc-katem.html' title='być katem'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>34</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-2613752190059646193</id><published>2011-11-29T18:44:00.001+01:00</published><updated>2011-11-29T18:57:47.877+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>trumna przechodnia</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Sprawa jak najbardziej poważna, ale uśmiech sam się ciśnie na usta:)&lt;br /&gt;Otóż, jak wszyscy wiecie kościół &amp;nbsp;postanowił, iż msza za zmarłego katolika ma się odbywać nad trumną z ciałem zmarłego, a nie nad urną z prochami. &amp;nbsp;Taka sytuacja wymusiła nową pozycję w ofercie usług zakładu pogrzebowego, a mianowicie wynajęcie trumny tzw. przechodniej. Na czym to polega? W tej trumnie nieboszczyk będzie spoczywał dla potrzeb pogrzebu. Po pogrzebie ciało zostanie przełożone do trumny kremacyjnej, &amp;nbsp;a zwolniona trumna będzie gotowa na wypożyczenie na &amp;nbsp;następny pogrzeb.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-2613752190059646193?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/2613752190059646193/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/trumna-przechodnia.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/2613752190059646193'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/2613752190059646193'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/trumna-przechodnia.html' title='trumna przechodnia'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1609451644109512465</id><published>2011-11-28T21:21:00.001+01:00</published><updated>2011-11-28T21:23:06.129+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba'/><title type='text'>nie do wiary</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wiara czyni cuda. Czy na pewno?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; To, że człowiek czasem myśli irracjonalnie stając oko w oko ze śmiertelną chorobą jestem w stanie usprawiedliwić, ale to, że inni ludzie bez skrupułów szastają cudzym &amp;nbsp;życiem, dając chorym nadzieję, że bóg ich wyleczy, wiec leki są zbędne, &amp;nbsp;to jest godne najwyższego potępienia. To jest obrzydliwe, nieludzkie, nietetyczne.&amp;nbsp;Ten&amp;nbsp;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/wielka-brytania-i-Irlandia/leczyli-hiv-modlitwa-i-bogiem-szesc-osob-zmarlo,1,4933307,region-wiadomosc.html" target="_blank"&gt;artykuł&lt;/a&gt;&amp;nbsp;przywołał moje bolesne wspomnienia sprzed lat.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wiele lat temu, gdy sama zmagałam się z podobną choroba, na salę szpitalną przyszła młoda pacjentka, matka dwóch córek, z których młodsza miała ledwo kilka miesięcy. Niestety raczysko ujawniło się &amp;nbsp;znienacka, a wcześniej w ukryciu pustoszyło jej organizm. Operacja choć odbyła się, to już niczego w proces leczniczy nie wniosła. Kobieta okleiła swoje łóżko obrazkami świętych, na szafce ustawiła ołtarzyk i całymi godzinami klęczała przy nim, słabnąc z dnia na dzień, potem z godziny na godzinę... Pamiętam jej umieranie, ale najbardziej pamiętam spokój męża, który wraz z jej ostatnim tchnieniem &amp;nbsp;wypowiedział słowa - 'Tak wierzyła w niego, a przecież gdyby był nigdy nie pozwoliłby osierocić dzieci'. Wiele razy spotykałam się ze śmiercią, ale właśnie ta śmierć tkwi w mej pamięci jak zadra. Wciąż mam ich oboje przed oczami...&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;***&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Całe życie będę &amp;nbsp;drżała&amp;nbsp;o swoją córkę.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Każde anomalia zdrowotnie ożywiają wspomnienia. Koszmar jej choroby wtedy trawi mnie. Nie wyzbędę się tego. Znów ma powiększone węzły. Nie tak dawno miała szyjne, od dziś na karku. Trzeba powtórzyć &amp;nbsp;badania i zamówić wizytę u hematologa... Nadzieja sama niczego nie załatwi.&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1609451644109512465?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1609451644109512465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/nie-do-wiary_28.html#comment-form' title='Komentarze (21)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1609451644109512465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1609451644109512465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/nie-do-wiary_28.html' title='nie do wiary'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>21</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5616314888605105126</id><published>2011-11-26T15:48:00.001+01:00</published><updated>2011-11-28T21:23:27.704+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>DDD</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W US wczoraj był '&lt;b&gt;czarny piątek&lt;/b&gt;' , o którym &amp;nbsp;napisała &lt;a href="http://bezodwrotu.blogspot.com/2011/11/czarny-piatek-i-inne-wariactwa.html?showComment=1322318810344#c2648335478480338055" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Stardus&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;. Przed Amerykanami jeszcze &amp;nbsp;cyber poniedziałek (Cyber Monday), którego szczerze im zazdroszczę, a u nas &lt;b&gt;30.listopada&lt;/b&gt; jest &lt;a href="http://www.dziendarmowejdostawy.pl/" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Dzień Darmowej Dostawy&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;. Akcja odbywa się po raz drugi i od ubiegłego roku dołączyło do niej kilkaset e-sklepów i &amp;nbsp;jest ich 1745. W tym dniu wszystko co kupimy, w którymś z tych sklepów, będzie bezpiecznie dostarczone do naszego domu bez pobrania opłaty za dostawę. Ja mam pewne zakupy odroczone, więc chętnie skorzystam z tej propozycji. Niby nic wielkiego, ale wychodzę z założenia, że każda złotówka ma swoją wartość.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5616314888605105126?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5616314888605105126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/ddd.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5616314888605105126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5616314888605105126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/ddd.html' title='DDD'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1640207175380136781</id><published>2011-11-25T09:35:00.001+01:00</published><updated>2011-11-25T12:19:08.792+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>zły wybór</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Kiedyś nie mogłam pogodzić się z tym, że ludzie Samoobrony dostali przyzwolenie, by wejść na salony polityczne. Rozumiem, że wtedy nie naród, a politycy PiS z J.Kaczyńskim na to zezwolili i to oni ponoszą za to historyczną odpowiedzialność.&lt;br /&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W ostatnich wyborach część narodu obdarzyła mandatem zaufania &amp;nbsp;Ruch Palikota. Nie ma znaczenia czy mi się to podoba, czy nie, bo w demokracji większość się liczy i to jest święte, i dobrze, że coś nieoczekiwanego się zadziało, bo niektórzy przebudzili się.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; I rozumiem, że z układu wynika, że przewodnictwo danej komisji sejmowej przypada konkretnemu ugrupowaniu. Jak mawia klasyk 'oczywista oczywistość'.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Mimo, że mój stosunek to J. Palikota jest dość krytyczny, zresztą nie bez podstawy, bo i speckomisja &amp;nbsp;'Przyjazne państwo' okazała się klapą, choć, bez wątpienia, &amp;nbsp;mogła wiele przynieść dobrego obywatelom, a służyła głównie do lansowania jej przewodniczącego, &amp;nbsp;i jego działań na rynku lokalnym także destrukcyjnych - &amp;nbsp;to jednak uważałam go za człowieka światłego, wiedzącego co chce i dążącego do celu, na pewno inteligentnego, na pewno człowieka sukcesu, nie głupiego. To także rodzic. &amp;nbsp;Do wczoraj myślałam, że Ruch Palikota to początek wolnomyślicielskiej partii, która pomimo różnorodności swoich członków, co może być jej atutem, &amp;nbsp;zaskoczy profesjonalizmem, odpowiedzialnością, nowa jakością, nowoczesnością, jak zapowiadał twórca tego ruchu.&amp;nbsp;&amp;nbsp;A cóż mamy... Ano pewną powtórkę z Samoobrony - z tą różnicą, że Kaczyński nie miał wyboru, bo nikt inny nie chciał z nim współpracować, a Palikot wybór miał, bo &amp;nbsp;w swoich szeregach ma ludzi o różnej profesji, wykształceniu, doświadczeniu. Mimo to zaproponował kandydaturę i w konsekwencji przyczynił się do jej wyboru na przewodniczącego&amp;nbsp;sejmowej&amp;nbsp;komisji edukacji. I tak przewodniczącym jest &amp;nbsp;optyk, który jako biznesmen prowadzi szkolenia dla ludzi prowadzących salony optyczne. Nasuwa się pytanie, czy nie 'lepiej' poprowadziłby np. komisję zdrowia wszak dba o ludzki wzrok? &amp;nbsp;Nie denerwuje mnie nie to, że ma takie czy inne wykształcenie i dlatego o nim nie wspominam, ale to, że nikt inny jak Palikot chciał podnieść standard polityki, to, że Palikot sam wykształcony, intelektualista wie jak szczególnie ważna jest komisja edukacji. Mam wrażenie jakby celowo prowokował, jakkolwiek jeszcze do końca nie wiem, w tym konkretnym przypadku, &amp;nbsp;po co?&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Obawy, co może wnieść do edukacji osoba, która zapytana czy popiera wyrok z Norymbergi skazujący oprawców hitlerowskim, &amp;nbsp;odpowiada 'zdecydowanie nie', a w odpowiedzi na zadane mu pytania&amp;nbsp;merytoryczne&amp;nbsp;posłowie usłyszeli, że &amp;nbsp;z powodu... różnić programowych odpowiadać nie będzie - są w pełni uzasadnione. Wg mnie wybór Pana Artura Bramora jest chybiony i w pewnym sensie porażką dla edukacji. &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1640207175380136781?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1640207175380136781/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/wg-mnie-nie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1640207175380136781'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1640207175380136781'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/wg-mnie-nie.html' title='zły wybór'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-6202880656017723609</id><published>2011-11-22T17:11:00.001+01:00</published><updated>2011-11-22T17:58:04.376+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>nie dla przesądnych</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-dBFRutXBXXE/TsvGteq3spI/AAAAAAAAbBs/vcSgZQExeRM/s1600/695.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-dBFRutXBXXE/TsvGteq3spI/AAAAAAAAbBs/vcSgZQExeRM/s640/695.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-OcyVsZczqzs/TsvGm3mBIkI/AAAAAAAAbAo/m9lvS6ykaL8/s1600/709.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="424" src="http://1.bp.blogspot.com/-OcyVsZczqzs/TsvGm3mBIkI/AAAAAAAAbAo/m9lvS6ykaL8/s640/709.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cyUL4CxVniU/Tp32fpSb_oI/AAAAAAAAZ2I/8jMjFSNAkt0/s1600/750.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="392" src="http://1.bp.blogspot.com/-cyUL4CxVniU/Tp32fpSb_oI/AAAAAAAAZ2I/8jMjFSNAkt0/s640/750.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;To jest jeden z 'moich' storczyków, który tak naprawdę nie był ofiarowany mi, lecz &amp;nbsp;los właśnie mnie &amp;nbsp; wybrał na jego opiekunkę. Ponieważ rośliny nie są mi obojętne zaopiekowałam się nim z wielką przyjemnością, mimo iż w pewnym momencie stał się niechciany. Stanął na naszym parapecie okna w jadalni we wrześniu 2010 roku.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Storczyk został kupiony i ofiarowany przez siostrę mamy mojego męża, która przyniosła go odwiedzając chorą siostrę na początku 2010 roku. Wtedy nic nie zapowiadało, że będzie to ostatnie spotkanie Pań. Niebawem okazało się, że ofiarująca go ma nowotwór i bardzo szybko, po operacji, zmarła. Ilekroć przychodziliśmy do mamy, tylekroć wspominaliśmy jej siostrę. W sierpniu ub. roku zmarła mama mojego męża i nikt nie kwapił się, by wziąć kwiat do domu. Nikt też nie mówił głośnio dlaczego, choć każdemu &amp;nbsp;niezbyt dobrze kojarzył się. Przyznam, że mi też, jakkolwiek przesadna nie jestem. Nie mogłam pozwolić, by go wyrzucić i przyniosłam go do swojego domu. Od tamtej pory kwitnie bez przerwy i bez przerwy obficie, przypominając o obu kobietach, które dotykały go swoimi dłońmi. Ich już nie ma, kwiat pozostał.&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Mam jeszcze dwa kwiaty, których właścicielki oddały mi je jeszcze za życia i stały się wspomnieniem o nich - fikus dębolistny do sufitu od mamy męża oraz podwójną dracenę 2-metrową od lokatorki mieszkającej w &amp;nbsp;naszej kamienicy.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-6202880656017723609?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/6202880656017723609/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/nie-dla-przesadnych.html#comment-form' title='Komentarze (18)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/6202880656017723609'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/6202880656017723609'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/nie-dla-przesadnych.html' title='nie dla przesądnych'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-dBFRutXBXXE/TsvGteq3spI/AAAAAAAAbBs/vcSgZQExeRM/s72-c/695.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>18</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3322417535369150092</id><published>2011-11-21T11:04:00.001+01:00</published><updated>2011-11-21T11:09:18.443+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samo życie'/><title type='text'>bez oszustwa</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;Instrukcja obsługi promocji:) Przepis jak kupić piwo za 6 groszy(!).&lt;br /&gt;Promocja obowiązuje do &lt;b&gt;31.listopada 2011.&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01roQwH_Q9VfWOQ3Fc7cEK4aBE7Fv6EQjFsInu84,w600.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="470" src="http://c0834752.cdn.imgwykop.pl/01roQwH_Q9VfWOQ3Fc7cEK4aBE7Fv6EQjFsInu84,w600.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.wykop.pl/ramka/940579/piwo-w-tesco-za-jedyne-6-groszy/" target="_blank"&gt;źródło&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3322417535369150092?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3322417535369150092/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/bez-oszustwa.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3322417535369150092'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3322417535369150092'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/bez-oszustwa.html' title='bez oszustwa'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3901871657629799453</id><published>2011-11-19T23:52:00.001+01:00</published><updated>2011-11-20T00:31:08.813+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>co wtedy?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Usłyszałam w tv następujące pytanie: &lt;i style="font-weight: bold;"&gt;co ma zdobić mężczyzna, gdy okaże się, że spotkał kobietę swojego życia po ślubie? &lt;/i&gt;Natychmiast podobne pytanie nasunęło mi się w kontekście kobiety.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Mnie nie jest łatwo powiedzieć co ja bym zrobiła, gdyby mój mąż pewnego dnia oznajmił mi, że spotkał kobietę swojego życia. Ale jedno wiem na pewno - po takich słowach coś by we mnie pękło, bo nie mogłabym z taką informacją mieć niezmieniony stosunek do partnera i nie mogłabym żyć z nim ze świadomością, że on nieustannie myśli o innej, bo ją kocha. Trzeba byłoby poszukać drogę wyjścia możliwie najmniej bolesną, bo, że bolałoby to jestem pewna. Przy czym nie należę do kobiet, które walczyłyby o kogoś, kto, w moim przekonaniu, &amp;nbsp;tej walki byłby niegodzien. I może to zabrzmi dziwnie, ale osobę, która w stosunku do mnie wykazałaby się pewnym stopniem uczciwości, bo za taki uznałabym prawdomówność męża, szanowałabym. Po wychodzę z założenia, że najgorsza prawda, ale prawda. Zresztą to jest moja maksyma życiowa.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Sytuacja, w której to ja miałabym spotkać miłość mojego życia po ślubie i to ja miałabym o tym poinformować męża, jak sadzę, byłaby dla mnie o niebo trudniejsza. Może to i głupie, lecz nie z masochizmu wynikające, ale wolałabym być zdradzona, niż zdradzić i być powodem rozbicia małżeństwa.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Oczywiście sytuacja jest tak czysto hipotetyczna, że nie obejmuje ważnych &amp;nbsp;faktów, typu np. posiadania dzieci, majątku, podziału etc.. Chodzi o to czy mówić partnerowi/partnerce, czy nie, czy odejść, czy pozostać etc..&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3901871657629799453?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3901871657629799453/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/co-wtedy.html#comment-form' title='Komentarze (27)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3901871657629799453'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3901871657629799453'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/co-wtedy.html' title='co wtedy?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>27</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3561180593504932163</id><published>2011-11-14T11:17:00.075+01:00</published><updated>2011-11-14T17:36:41.353+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kominek'/><title type='text'>ciepło z drewna</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie wyobrażam sobie zaprojektowania domu &amp;nbsp;bez kominka. Ale by kominek był powodem radości muszą być spełnione pewne minimalne warunki, o których często przyszli użytkownicy nie wiedzą i dopiero 'w praniu' okazuje się, że zamiast radości decyzja o postawieniu kominka rozczarowuje do tego stopnia, że zaprzestaje się w nim palić i uważa jego koszt za pieniądze wyrzucone w błoto. Przy czym są to zawsze duże nakłady.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Wg mnie, by &amp;nbsp;kominek nie był uciążliwością powinien być w domu &amp;nbsp;bez schodów, bowiem drewno do palenia jest ciężkie i nie można go tachać po schodach. Drewutnia powinna znajdować się w dogodnej odległości od domu, bo podczas obfitych opadów śniegu nie sposób iść po drewno w dwie strony po śniegu po kolana Krótki odcinek drogi łatwo odśnieżyć. Dobrze mieć miejsce np. w garażu, by drewno 'czekało' na przeniesienie w koszyku do pokoju. No i najważniejsze drewno musi być co najmniej sezonowane.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dawniej miałam kominek z rozprowadzeniem ciepłego powietrza, teraz mam kominek z płaszczem wodnym. Nie wydaje mi się dobrym pomysłem wykazywać wyższości jednego nad drugim, bo każdy z nich stosuje się w innych warunkach, przy innych oczekiwaniach. Zarówno praca jednego i drugiego &amp;nbsp;daje nieprzyzwoite cudne ciepło i pozostawia w portfelu sporo pieniędzy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Poprzedni mój dom nie miał ogrzewania alternatywnego. Taki stan rzeczy nie jest możliwy każdym przypadku, bowiem nie można przerwać ogrzewania na więcej niż ok. 4. godzin, bo pomieszczenia wychłodzą się. Może nie ochłodzą się raptownie, ale mimo wszystko po powrocie nie ma komfortu cieplnego.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; W nowym domu mam ogrzewanie gazowe i wspomniany kominek z płaszczem wodnym. Jest to bez wątpienia rozwiązanie niezwykle ekonomiczne. Wkład kominowy wyłożony jest szamotem trzymającym ciepło, które jest wykorzystywane do ogrzania płaszcza wodnego w kominku. To ciepło wykorzystuje instalacji co. W moim wypadku robi się przyjemnie ciepła podłoga na obu piętrach. Nadmiar ciepła jest wykorzystywany do ogrzania wody do mycia. Oczywiście to w największym skrócie, &amp;nbsp;bo by wszystko zadziałało, połączyło się, &amp;nbsp;by woda nie zagotowała się potrzebna jest cała masa urządzeń zlokalizowanych w kotłowni w samym kominku.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Należę do osób, które zimy nie lubią, ale czekam na nią właśnie ze względu na palenie w kominku, które dodaje pomieszczeniu niezwykłej atmosfery:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-g5T1bNPxE5s/TsE9gsaTXVI/AAAAAAAAaYc/iVFZLow35M4/s1600/436kom.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="256" src="http://1.bp.blogspot.com/-g5T1bNPxE5s/TsE9gsaTXVI/AAAAAAAAaYc/iVFZLow35M4/s400/436kom.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;więcej &lt;b&gt;&lt;i&gt;&lt;a href="https://picasaweb.google.com/117371228393907747239/KOMINEK" target="_blank"&gt;TUTAJ&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3561180593504932163?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3561180593504932163/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/ciepo-z-drewna.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3561180593504932163'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3561180593504932163'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/ciepo-z-drewna.html' title='ciepło z drewna'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-g5T1bNPxE5s/TsE9gsaTXVI/AAAAAAAAaYc/iVFZLow35M4/s72-c/436kom.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3428713320458943938</id><published>2011-11-13T14:46:00.000+01:00</published><updated>2011-11-13T14:46:31.215+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>lęk czy gra?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Ja skłaniałabym się do fobii, a wiec stanu chorobowego, panicznego lęku przed niektórymi sytuacjami, zjawiskami, przedmiotami. Jeśli ktoś permanentnie boi się Niemców może mieć kłopot z racjonalnym myśleniem w kwestii stosunków polsko-niemieckich w XXI. wieku. Mam wrażenie, iż w niektórych &amp;nbsp;głowach wciąż panuje &amp;nbsp;atmosfera I. połowy XX, wieku, zwłaszcza ta tuż sprzed wybuchu wojny, atmosfera charakteryzująca się wówczas nerwowością, niepewnością, pełną mobilizacją, strachem. I wtedy to było absolutnie zrozumiałe, ale dziś - nie. Dziś to jawne zastraszanie społeczeństwa polskiego w imię osobistych interesów. I wg mnie to właśnie jest niebezpieczne.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jeśli ja czytam, że premier mojego kraju jest winny&amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;'za ściągnięcie posiłków z Niemiec'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&amp;nbsp;- Niemców, których&lt;b&gt;&lt;i&gt;&amp;nbsp;'podobny typ ludzi tworzył kiedyś aparat, który pozwolił Adolfowi Hitlerowi dokonać ogromnych zbrodni'&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;, to dziś &amp;nbsp;te słowa można odczytać za niegodne, zwłaszcza gdy pochodzą z ust &amp;nbsp;męża stanu (bo za takiego jest Kaczyński uważany przez swoich wyznawców), który szczuje Polaków, nie tylko Niemcami, ale Polakiem. W dniu niepodległości celowo dzieli Polaków, zamiast choć jeden raz pokazać, że Ojczyzna jest autentycznie dobrem dla niego, a słowo solidarność jest przez niego rozumiane zgodnie ze swoim znaczeniem, a nie swobodną jego interpretacją.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdyby dziś PiS rządził&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;b&gt;'anarchiści z Niemiec w ogóle nie dojechaliby do Warszawy'&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Raz jeden mam podobne zdanie jak pan Ziobro - PiS pod wodzą Kaczyńskiego nigdy nie wygra wyborów. I ta perspektywa napawa mnie radosną i życzę, by Prezes jak najdłużej dowodził swoimi zastępami.&lt;br /&gt;__________&lt;br /&gt;źródło:&amp;nbsp;&lt;i&gt;&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/kaczynski-niemcy-bili-polakow,1,4904959,wiadomosc.html"&gt;Onet&lt;/a&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3428713320458943938?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3428713320458943938/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/lek-czy-gra_13.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3428713320458943938'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3428713320458943938'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/lek-czy-gra_13.html' title='lęk czy gra?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5339325313609271150</id><published>2011-11-13T12:36:00.000+01:00</published><updated>2011-11-13T12:36:24.272+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>patriota?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Nie wiem czy trzeba być patriotą, by być dobrym obywatelem? Wydaje mi się, że definicja tego słowa wymaga dzisiaj pewnego uaktualnienia. I wydaje mi się, że jest mocno nadużywana.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Pojęcie patriotyzmu, którego dziś uczą dzieci w szkole jest wg mnie anachroniczne. Dobre w odniesieniu do &amp;nbsp;historii, a nie do teraźniejszości.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;I gdy słyszę, że europoseł Kurski mówi, że &lt;b&gt;&lt;i&gt;jest patriotą, bo przelewał krew za PiS&lt;/i&gt;&lt;/b&gt; to mnie po prostu szlag trafia. Nie wszystko można naginać do własnych potrzeb. &amp;nbsp; To niemal &amp;nbsp;obelga dla prawdziwych bohaterów walczących o wolność kraju, przelewających za niego krew, oddających życie. Ktoś może zarzucić mi czepianie, zwykłą małostkowość, ale mi się wydaje, że są pewne rzeczy zarezerwowane dla określonego wzorca i nie wypada korzystać z nich nawet jako przenośni. Jakkolwiek mam świadomość, że Kurskiemu chodziło o przenośnię właśnie, to uważam użycie tego słowa w tym konkretnym kontekście za niewłaściwe, pozbawione smaku. Akurat nie powinno mnie to dziwić w wykonaniu tego pana, ale przecież o szerszy wydźwięk mi chodzi. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Obserwując nasze społeczeństwo, dziś jest bardzo trudno wyobrazić sobie &amp;nbsp;&lt;b&gt;&lt;i&gt;jego &amp;nbsp;zdolność do poczucia więzi społecznych, kulturowych czy solidarności z narodem&lt;/i&gt;, &lt;/b&gt;tak charakterystycznych dla patriotyzmu.&amp;nbsp;Ostatnie wydarzenia powyborcze pokazują jak wysoce skonsolidowanym społeczeństwem jesteśmy, a raczej nie jesteśmy. Aż strach się bać, gdy Poseł na Sejm RP Mularczyk wypowiada następujące słowa &lt;b style="font-style: italic;"&gt;' nie może przedstawiciel mniejszości pełnić tak ważnego stanowiska w Sejmie'.&lt;/b&gt;&amp;nbsp;Dla mnie to przykład homofobii i siania nienawiści, wręcz objaw szowinizmu. Stanowiska powinny być zarezerwowane dla większości czyli dla katolików - zwolenników tradycyjnego modelu rodziny i opowiadających się za krzyżem oraz lekcjami religii w szkołach. Konkludując, reszta - w tej grupie także ja i moi najbliżsi - &amp;nbsp;to plebs &amp;nbsp;społeczny, który powinien być zmarginalizowany, a najlepiej wyeliminowany. Nie chcę nawet zastanawiać się jakie plany skrywają głowy innych Mularczyków, Kemp, Ziobrów, tzw. patriotów i prawdziwych Polaków, katolików, ale jestem przekonana, że nie chodzi im o poszanowanie drugiego człowieka, do czego podobno zobowiązuje Biblia, wg której mają postępować. Słowa Mularczyka niegodne człowieka, Posła były ciosem poniżej pasa i, jak dla mnie powinny otworzyć prawdziwą debatę nt. tolerancji, szacunku nie tylko dla osób innych, ale przede wszystkim dla wielkiej &amp;nbsp;rzeczy obywateli, którzy postawili na inność w wyborach. Obywateli tej samej Ojczyzny.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Patriotyzm, to nic innego, jak miłość do Ojczyzny, a Ojczyzna to terytorium wraz z narodem &amp;nbsp;na nim mieszkającym. Szkoda, że niektórzy patriotyzm potrafią jedynie markować...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; A ja? Ja chyba nie jestem patriotką, bo jak można darzyć miłością kogoś, kto czuje do mnie wstręt, kogoś, kto nie zawahałby się mnie wyeliminować z rzeszy prawdziwych Polaków? Moją miłość do kraju jest więc prawdziwa, lecz inaczej.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;b&gt;&amp;nbsp;'Nie dyktujmy innym, jak kochać Polskę'&lt;/b&gt; /&lt;span class="Apple-style-span" style="font-size: x-small;"&gt;Prezydent RP Bronisław Komorowski&lt;/span&gt;/&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5339325313609271150?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5339325313609271150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/patriota.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5339325313609271150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5339325313609271150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/patriota.html' title='patriota?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-68507924796059068</id><published>2011-11-08T12:54:00.003+01:00</published><updated>2011-11-08T12:57:08.545+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>opętanie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Przeczytałam dziś:&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit; line-height: 16px;"&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;"&lt;i&gt;Tu nie należy wykluczać działania Złego. On wszystko będzie robił, żeby nas wyprowadzić w pole, diabeł zawsze dzielił" &lt;/i&gt;- wypowiedz o.Dyretora na temat sytuacji w PiS&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;"&lt;i&gt;Tam gdzie jest grzech, tam jest działanie Złego. &amp;nbsp;Politycy często żyją w grzechu, prowadzą niemoralne życie, nie kierują się czystymi zasadami, stosują różne gry, ustępstwa, popierają aborcję.&lt;/i&gt;"&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;i dalej&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote class="tr_bq"&gt;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&lt;i&gt;"To są grzechy. Ale trzeba pamiętać, że nie każdy grzech jest znakiem opętania przez Złego"&lt;/i&gt; - mówi egzorcysta ks. Aam Siegieniewicz z parafii NMP z Guadelupe w Białymstoku.&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;__________&lt;br /&gt;&lt;i&gt;źródło: &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/o-rydzyk-o-sytuacji-w-pis-nie-nalezy-wykluczac-dzi,1,4901064,wiadomosc.html"&gt;Onet&lt;/a&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wniosek sam nasuwa się - politycy PiS są najbardziej grzeszni z parlamentarzystów, nawet w SLD - po totalnej klęsce - tak owy Zły nie namieszał.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; A swoją drogą ciekawa jestem wg jakich kryteriów &amp;nbsp;grzechy są klasyfikowane, no bo chyba są jakieś tabele klasyfikacyjne, zwłaszcza dla egzorcystów? Czy ludzie naprawdę w te bzdury wierzą?&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-68507924796059068?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/68507924796059068/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/opetanie.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/68507924796059068'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/68507924796059068'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/opetanie.html' title='opętanie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4677951952670285044</id><published>2011-11-06T17:43:00.003+01:00</published><updated>2011-11-06T17:47:56.346+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>optymistycznie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jak co niedzielę, i dziś, większość mieszkańców mojej ulicy wypucowanymi samochodami udała się na mszę i jak zawsze o tej samej porze. My też jak co niedzielę wypucowanym autem wyjechaliśmy, ale do ... OBI. A ludzi było jak w dzień powszedni:) Optymistycznie:) Dokupiliśmy ledowego węża ze światłem multi oraz niebieskie ledowe lampki do przedłużenia na balkonie. Drogie, ale oboje z mężem jesteśmy nieco zakręceni na punkcie oświetlenia w ogóle. Z radością oczekujemy 6. grudnia kiedy to zapalamy zewnętrzne światła i ubieramy choinkę. Zupełnie jak dzieci cieszymy się. Gdy nimi byliśmy tyle możliwości nie mieliśmy, więc nadrabiamy stracony czas;) Ci którzy długo mnie czytają wiedzą skąd tak wczesne ubieranie. Tym, którzy nie wiedzą w jednym zdaniu wyjaśniam. Przez lata choroby mojej córki jedną z &amp;nbsp;najpiękniejszych chwil dla niej było ubieranie choinki, a dla nas radość z jej radości. Aby ten stan trwał jak najdłużej maksymalnie przesunęliśmy jego początek. I tak już zostało:)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Jako, że mąż wyznaje zasadę wczesnego zawieszana oświetlenia zewnętrznego, gdy jest jeszcze ciepło i ręce nie grabieją, dzisiaj zaczął te czynności i jutro je skończy. Gdy nadejdzie ten właściwy czas wszystko rozbłyśnie:) Pełna gotowość!&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Wracając zajechaliśmy do Media Markt po nową lokówko-suszarkę, bo moja zaczęła samoistnie zwalniać do zera. To co zobaczyłam na dziale z laptopami nadałoby się na świetne zdjęcie. Otóż na dziale z laptopami ustawiła się kolejka, może z 20 osób:) Widok naprawdę optymistyczny. Stali zupełnie tak jak za przysłowiowymi świeżymi bułeczkami. Optymistycznie, bo konsumpcja to ważny czynnik PKB:)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Do domu wracaliśmy &amp;nbsp;inną niż zwykle drogą, ale znaną nam z czasów, gdy poszukiwaliśmy działki. Nasze zdumienie było wielkie, bo w ciągu dwóch lat jak grzyby po deszczy pojawiły się nowe, piękne domy. Jeden z nich byłby doskonałą inspiracją dla naszego nowego... Kto wie:)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4677951952670285044?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4677951952670285044/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/optymistycznie.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4677951952670285044'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4677951952670285044'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/optymistycznie.html' title='optymistycznie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8686352580554997430</id><published>2011-11-03T10:26:00.009+01:00</published><updated>2011-11-03T12:20:22.595+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>jest taki człowiek</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jest taki człowiek, którego wypowiedzi skłaniają mnie do przemyśleń, którego słucham z największą uwagą, którego bardzo cenię, a który, kolokwialnie mówiąc, nie jest z mojej bajki. Na wiele tematów ma odmienne zdanie niż hierarchowie kościelni. Ksiądz Adam Boniecki, bo o nim mówię, &amp;nbsp;jest otwarty na drugiego człowieka, mądry i - jakkolwiek zabrzmi to żartobliwie w odniesieniu do kapłana - racjonalny w swych wywodach. Potrafi mówić tak jak myśli, i &amp;nbsp;rozumiem jego opory w wypowiadaniu czasem swoich poglądów wprost, jednak nie uważam go za &amp;nbsp;marionetkę. Bardzo go szanuję.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ostatnio oglądałam program 'Kropka nad i" z udziałem księdza &amp;nbsp;- z dużym zainteresowaniem.&lt;br /&gt;Uznał &amp;nbsp;Nergala za błazna, a nie za satanistę, jak słychać w głosach &amp;nbsp;kościoła. Dziwi się też, że tak dużo uwagi poświęca się temu artyście.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Podobała mi się jego odpowiedź na pytanie '&lt;i&gt;czy w polskim Sejmie &amp;nbsp; &amp;nbsp;powinien wisieć krzyż, czy nie&lt;/i&gt;?'&amp;nbsp;'&lt;i&gt;Obie odpowiedzi są poprawne&lt;/i&gt;' odpowiedział ks.Boniecki.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie boi się mówić o słabości kościoła, która tkwi w &amp;nbsp;zamykaniu się kościoła na dyskusję o swoich błędach. Przecież jeśli ktoś komuś wytyka błędy, to raczej trzeba się zastanowić czy faktycznie się ich nie popełnia, by uniknąć ich w przyszłość, a nie obrażać się.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; I dziś jak grom z jasnego nieba spadła na mnie informacja, że ks.Boniecki dostał &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zakaz-wypowiedzi-w-mediach-dla-ks-bonieckiego,1,4896983,wiadomosc.html"&gt;zakaz&lt;/a&gt; wypowiadania się w mediach. Ponieważ jest jak żołnierz polecenie bez dyskusji wykona, ale, wg mnie i nie tylko mnie, ta decyzja jest szkodliwa.&lt;br /&gt;------------&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: left;"&gt;Edit (&lt;i&gt;૩.listopada, &amp;nbsp;12:19&lt;/i&gt;): &amp;nbsp;odcinek 'Kropki nad i' z udziałem ks.Bonieckiego &amp;nbsp;jest &lt;b&gt;TUTAJ. &lt;/b&gt;Warto obejrzeć wg mnie.&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8686352580554997430?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8686352580554997430/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/jest-taki-czowiek.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8686352580554997430'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8686352580554997430'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/jest-taki-czowiek.html' title='jest taki człowiek'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-537042402609328721</id><published>2011-11-02T01:29:00.005+01:00</published><updated>2011-11-02T09:04:19.821+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='listopad'/><title type='text'>1.listopada cd.</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Co prawda już 2.listopada, ale przemyślenia dotyczą tytułowego dnia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dzisiaj nie było &amp;nbsp;tłoczno na cmentarzu. Może dlatego, że byliśmy w porze obiadowej? Pięknie świeciło słońce, a klonowe i brzozowe liście jaskrawożółte nadawały temu miejscu swoistej niezwykłości.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Spacerując zauważyłam wiele grobów czekających na swoich &amp;nbsp;'mieszkańców'. Osobiście jestem przeciwna stawiania sobie grobu za życia, ale tak się złożyło, że mamy grobowiec rodzinny na cmentarzu rzymsko-katolickim. Kiedyś w nim spoczną moje i męża prochy. I innych, gdy sobie tego zażyczą. &amp;nbsp;Jest miejsce na niemal nieograniczoną ilość urn. Można &amp;nbsp;w tym miejscu kilka pokoleń scalić pośmiertnie - katolików i ateistów. To wielka wygoda dla żyjących i w pamięci łatwiej zatrzymać zmarłych...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-MCzhDAkDJ74/TrBfp8uaYQI/AAAAAAAAYlk/IjdvSKROoCM/s1600/077cme.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://4.bp.blogspot.com/-MCzhDAkDJ74/TrBfp8uaYQI/AAAAAAAAYlk/IjdvSKROoCM/s400/077cme.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy stawiam na 'swojej' płycie znicze zawsze nachodzą mnie dziwne myśli, których nie potrafię odgonić. Może nie chcę? I te myśli z cmentarza często przywożę ze sobą do domu. Jak mi się wydaje - od jakiegoś czasu za często. Paląc znicz mam przed oczami moje dzieci, które kiedyś za mnie i także dla mnie będą palić. Nastąpi takie pokoleniowe przekazanie pałeczki. Gorzej, gdy wyjadą, ale to jakby nie będzie moja już sprawa...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;To, że się nigdy nie pogodzę ze śmiercią czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą, ale tak naprawdę moje pogodzenie się czy nie - niczego nie zmienią, są bez znaczenia. Jest czas umierania, który do każdego przychodzi w innym &amp;nbsp;momencie, zazwyczaj nigdy w dobrym i kończy życie. Żal mi życia, jakkolwiek nie miałam na wszystkich jego etapach sielanki, to tak wielu wspaniałych ludzi w nim spotkałam i tak wiele cudownych chwil przeżyłam. Tragicznych też, ale któż ich nie przeżywa... Naprawdę szkoda byłoby to zostawić. Kiedyś będzie szkoda. Żal mi, bo wszystko się skończy. Sen wieczny choć podobny do przyjemnego snu nocnego, przeraża mnie bardziej niż najgorszy &amp;nbsp;koszmar. I nie dlatego, że się śmierci boję, bo przecież jej przedsmak poczułam będąc w śmierci klinicznej, kiedy dane mi było umrzeć na próbę, lecz dlatego, że nieuchronnie zbliża się moment, gdy zobaczę moich najbliższych ten ostatni raz. I to nie jest jakaś abstrakcja. To coś o czym nie chcemy rozmawiać, ale to i tak nastąpi. Żeby chociaż wiedzieć kiedy ten ostatni raz będzie... Albo może lepiej nie? Od kilku lat ten listopadowy dzień moje myśli kieruje ku wyjściu. I kiedyś jeden raz wyjdę i już nie wrócę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Słyszę ciszę, wszyscy śpią.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie czuję się dobrze... Bardzo przeżyłam awaryjne lądowanie&amp;nbsp;polskiego samolotu&amp;nbsp;na Okęciu. O trudnościach dowiedzieliśmy się jadąc na cmentarz. &amp;nbsp;Niestety czarne myśli też się wtedy &amp;nbsp;pojawiły.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-537042402609328721?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/537042402609328721/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/1listopada-cd.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/537042402609328721'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/537042402609328721'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/11/1listopada-cd.html' title='1.listopada cd.'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-MCzhDAkDJ74/TrBfp8uaYQI/AAAAAAAAYlk/IjdvSKROoCM/s72-c/077cme.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8325575147757354964</id><published>2011-10-31T22:10:00.003+01:00</published><updated>2011-10-31T22:19:17.634+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='listopad'/><title type='text'>1.listopada</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jakaś dziwna zapewne byłam, bo jako dziewczynka czekałam na ten dzień i choć nie miałam grobu nikogo bliskiego na cmentarzu, to zawsze z przyjemnością cmentarze odwiedzałam. Moim najbliższym koleżankom - bliźniaczkom zazdrościłam, że one mają 'swój' grób. I ten właśnie grób stał się jakby i moim grobem. Dziś robi mi się nieswojo, gdy przypomnę sobie, że w 'ich' grobie pochowany był ich tato...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nadal jednak w tym dniu towarzyszy mi swoisty nastrój, który ciągnie mnie na cmentarze. Jakkolwiek przez cały rok odwiedzam bliskich, za którymi tęsknię tak bardzo, to w tym dniu nie tylko oni są dla mnie ważni, ale także wszyscy pozostali, którzy jakby zapraszali mnie do siebie... Tak, kompletnie irracjonalne to się wydać może, ale przenosi mnie w przeszłość i to jest bardzo miłe dla mnie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy jestem na cmentarzu zupełnie zatracam się w czytaniu epitafiów na starych płytach nagrobnych. Zachwycam się rzeźbami stojącymi na cokołach mającymi ścisły związek z pochowanymi osobami, np. z ich zawodem (np. muzyk, stolarz). &amp;nbsp; Z nagrobnych napisów można &amp;nbsp;wywnioskować w jakich okolicznościach te osoby stracili życie (np. w czasie wojny, zarazy, wypadku), jaką sprawowali funkcję (np. sędzia, burmistrz).&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Nagrobki są prawdziwą skarbnicą wiedzy.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Zapowiada się jutro piękny i ciepły dzień. Kolejny mój spacer po cmentarzach będzie tym bardziej &amp;nbsp; przyjemny. I pomyśleć, że o mały włos moja rola z odwiedzającej &amp;nbsp;zmieniłaby się w odwiedzaną... Los dla mnie był i wciąż &amp;nbsp;jest łaskawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Pbmziu9C3OE/Tq5w1EJbGQI/AAAAAAAAYYY/8BXR_t3IFNU/s1600/047chr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-Pbmziu9C3OE/Tq5w1EJbGQI/AAAAAAAAYYY/8BXR_t3IFNU/s400/047chr.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8325575147757354964?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8325575147757354964/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/1listopada.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8325575147757354964'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8325575147757354964'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/1listopada.html' title='1.listopada'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-Pbmziu9C3OE/Tq5w1EJbGQI/AAAAAAAAYYY/8BXR_t3IFNU/s72-c/047chr.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4953331973663585153</id><published>2011-10-25T13:06:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T13:06:57.898+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='szkoła'/><title type='text'>(nie)pedagogicznie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W każdym dużym mieście są tzw. licea wiodące. Zazwyczaj te szkoły pokrywają się ze szkołami, które były wiodące w poprzednim systemie edukacji. W moim mieście takich liceów jest cztery i dołączyło do nich &amp;nbsp;piąte nowe. &amp;nbsp;Do jednego z nich chodzi moja córka. Ambicją dzieci dobrze uczących się niezależnie z jakiego gimnazjum - publicznego czy &amp;nbsp;prywatnego - jest dostanie się do jednego z nich. Równolegle panuje pogląd, iż nauczyciele w nich uczący są jakby lepsi, ale ten pogląd &amp;nbsp;głoszą oni sami, co bez wątpienia dobrze o nich nie świadczy. To tytułem wstępu.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Moja córka uczęszcza do jednego z owych dobrych liceów do klasy matematyczno-.... Gdy w pierwszej klasie na lekcję matematyki przyszła około 30-40-letnia kobieta ubrana na czarno, w glanach, &amp;nbsp;z jeżykiem na głowie, okazała się absolutnym ich idolem przez wszystkie lata i wielkim przyjacielem, przy czym jedno i drugie działa do dziś w dwie strony. Ona kocha uczniów, jest przez nich uwielbiana, jakkolwiek wymagająca do bólu. Oczywiście nie jest bezsensowne pytanie - co na to inni nauczyciele? Ano, z politowaniem patrzą na swoją koleżankę, kpią z jej walorów (nie)pedagogicznych i za nic nie potrafią zrozumieć skąd bierze się fenomen jako nauczyciela najlepszego w ocenie uczniów.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wczoraj B., bo po imieniu każe zwracać się do siebie uczniom, opowiadała o jej drodze jako nauczyciela - &amp;nbsp;od ukończenia studiów do dzisiaj. Gdy zaczęła &amp;nbsp;pracować w jednym z gimnazjów z dala od centrum miasta za postawioną jedynkę uczeń potrafił do niej powiedzieć 'Ty k...., zapłacisz mi za to, zliżesz językiem tę ocenę'. Interwencja u dyrektora skończyła się słowami 'Koleżanko, nic się nie stało, to normalne w naszej szkole. Nie ma się czego bać'. Natomiast w szkole prywatnej rodzice zaczęli zapraszać ją do domu na... herbatę. Ot tak... bezinteresownie!;) Oczywiście nigdy z zaproszenia nie skorzystała, co niektórym rodzicom bardzo się nie podobało.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W klasie u córki uczniowie przychodzący na lekcje matematyki, &amp;nbsp;którzy &amp;nbsp;potem wychodzą ze szkoły, czyli nie idą na inne lekcje, proszą B. o wpisanie im nieobecności na matematyce. Dlaczego? By nie wkurzać &amp;nbsp;wychowawczyni zresztą polonistki, która nie rozumie, jak i inni z tzw.grona pedagogicznego, &amp;nbsp;przyczyny takiego uwielbienia dla nauczyciela, i to nauczyciela matematyki. &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przyczynkiem do zwierzeń było wypowiedziane przez matematyczkę słów &lt;i&gt;&lt;b&gt;'nauczyciele w tym liceum nie szanują uczniów, nie wiedzą jak dobrych uczniów mają'&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;. I nie wyniki nauczania miała na myśli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4953331973663585153?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4953331973663585153/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/niepedagogicznie.html#comment-form' title='Komentarze (28)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4953331973663585153'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4953331973663585153'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/niepedagogicznie.html' title='(nie)pedagogicznie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>28</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-6348141156689467689</id><published>2011-10-23T15:54:00.000+02:00</published><updated>2011-10-23T15:54:13.833+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>krzyż, co nie dzieli</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Przeczytałam dziś na &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/kraj/ostrzezenie-abp-zalewa-nas-fala-poganstwa,1,4888121,wiadomosc.html"&gt;Onecie&lt;/a&gt; słowa abp Budzika, nowego metropolity&amp;nbsp;lubelskiego, ku przestrodze, że oto '&lt;i&gt;zalewa nas fala nowego pogaństwa&lt;/i&gt;', a '&lt;i&gt;(...) wszelkie&amp;nbsp;budowanie bez Boga kończy się destrukcją i kompromitacją, tak w życiu&amp;nbsp;jednostki, jak i we wspólnocie rodzinnej, tak w państwie, jak i w wielkich&amp;nbsp;strukturach międzynarodowych. Wydarzenia ostatnich miesięcy i dni tygodni są&amp;nbsp;tego wymowną ilustracją.&lt;/i&gt;'&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdy jakaś wypowiedź mnie zaintryguje, zastanowiłam&amp;nbsp;się nad jej sensem/wydźwiękiem. Ta mnie zaintrygowała. &amp;nbsp;Jakkolwiek słowo '&lt;i&gt;pogaństwo&lt;/i&gt;' nie jest&amp;nbsp;zabronione, to na ogół jest używane w kontekście negatywnym. I uważam, że&amp;nbsp;użyte przez arcybiskupa, było właśnie w tym sensie - negatywnym. Czyżby miłość do bliźniego nie była najważniejsza dla kapłana? Szkoda, że &amp;nbsp;od początku zaczyna z wrogim nastawieniem do przeciwnika. &amp;nbsp;A co do destrukcji&amp;nbsp;i kompromitacji, to zapytam jak ona ma się chociażby do ostatnich wydarzeń w&amp;nbsp;świecie wyznawców religii niepogańskiej - w Libii czy państwach Bliskiego Wschodu? W odniesieniu do spraw państwowych, jak sądzę &amp;nbsp;w kontekście&amp;nbsp;do niektórych członków Ruchu Palikota - byłabym na miejscu arcybiskupa&amp;nbsp;bardziej powściągliwa, zwłaszcza, że w szeregach duchowieństwa nie wszystko&amp;nbsp;wygląda tak pięknie, jak powinno. Co do krzyża to uważam, że krzyż nie stanowi dla &amp;nbsp;wszystkich symbolu i &amp;nbsp;nie powinien być ogółowi narzucany. W ogóle narzucanie czegokolwiek bardzo źle mi się kojarzy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Ale, tak naprawdę chciałam o naszym krzyżu napisać, bo on choć jest to&amp;nbsp;nie dzieli.&lt;br /&gt;Mamy po pradziadkach męża krzyż - &amp;nbsp;pokaźnych rozmiarów z dębowych kawałków drewna, &amp;nbsp;ze &amp;nbsp;srebrną&amp;nbsp;figurą &amp;nbsp;Jezusa adekwatnych rozmiarów (ok.30cm). Pod względem artystycznym - w kategorii sztuki sakralnej - jest bez&amp;nbsp;wątpienia piękny. Obecnie spoczywa na strychu na dnie pudła, &amp;nbsp;porządnie&amp;nbsp;zawinięty we flanelową tkaninę - jak przystało na rzecz cenną, zwłaszcza pod&amp;nbsp;względem rodzinno-sentymentalnym. Dlaczego tam? Z prostej przyczyny - nikt z domowników nie wyraził zgody by&amp;nbsp;zawisł u niego w pokoju ani w żadnym pomieszczeniu wspólnym. Także moja&amp;nbsp;propozycja, by krzyż oddać komuś, dla kogo jest ważny, spotkała się z ostrym &amp;nbsp;sprzeciwem, ba, nawet oburzeniem. No bo przecież nie przystoi oddać pamiątki&amp;nbsp;rodzinnej w obce ręce. I tak to doszliśmy do rodzinnego kompromisu w sprawie&amp;nbsp;krzyża.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-6348141156689467689?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/6348141156689467689/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/krzyz-co-nie-dzieli.html#comment-form' title='Komentarze (22)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/6348141156689467689'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/6348141156689467689'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/krzyz-co-nie-dzieli.html' title='krzyż, co nie dzieli'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>22</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5192589162052519150</id><published>2011-10-21T17:36:00.001+02:00</published><updated>2011-10-21T17:37:56.927+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>z duszą na ramieniu</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Tak, z duszą na ramieniu dziś jechałam. Najgorsze jest to, że wcale nie miałam powodu by bać się, czy denerwować. Tak dzieje się często wbrew nam i wydaje się, że powodem tego jest... starość, a własciwie doświadczenie życiowe. Inne spojrzenie na świat, widzenie go częściej w czarnych kolorach niż barwach naturalnych, powoduje, że oczami wyobraźni widzimy to, co najczęściej &amp;nbsp;nigdy się nie zdarzy. I naprawdę nie ma to nic wspólnego z zaufaniem do drugiej osoby, bo przecież ja mam zaufanie do swojego dziecka.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Dzisiaj moja córka zaprosiła mnie na zakupy. I nic dziwnego by w tym nie było, gdyżby nie fakt, że pierwszy raz miała mnie dowieść do galerii jako kierowca. Auto dostała w lipcu na 18. urodziny. Po odebraniu prawa jazdy pod koniec września - &amp;nbsp;jeździł z nią mój mąż. To naprawdę dziwne uczucie jechać z kimś, kto co prawda potrafi prowadzić samochód, ale jednak wciąż brak mu praktyki. Co innego być wiezionym przez samego siebie, a co innego przez... dziecko. Zamiana ról!&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie dość, że ledwo co stała się pełnoletnia, to jeszcze w dodatku wygląda na 15 lat:) Sama o sobie mówi - jaka ja jestem już stara! A ile ja bym dała, bym jej 'starość' mogła choć przez chwilę &amp;nbsp;poczuć. Świat dzisiaj jest taki piękny i &amp;nbsp;tyle możliwości rozpościera się przed młodymi ludźmi. Jak bardzo blado wypada moment mojej pełnoletności na tle pełnoletności mojej córki. Tamten świat - mój świat - był bardzo blady i &amp;nbsp;jakby pusty.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5192589162052519150?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5192589162052519150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/z-dusza-na-ramieniu.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5192589162052519150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5192589162052519150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/z-dusza-na-ramieniu.html' title='z duszą na ramieniu'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-1082460730877412229</id><published>2011-10-17T21:52:00.002+02:00</published><updated>2011-10-17T21:54:18.923+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>życie jak pasja</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; W niedziele około północy obejrzałam film o życiu Urszuli Dudziak. Dla mnie jakby wieczna, bo ja żyję jakby równolegle z nią. Od zawsze jest obecna w moim życiu, ale dopiero wczoraj uświadomiła mi, że ma już 68 lat, a wciąż dla mnie jest młoda. Niesamowite jest to w jak doskonałej jest kondycji fizycznej, bo na &amp;nbsp;psychiczną w tym wielu większość jeszcze nie narzeka Na pewno jej aktywność zawodowa ma wielki wpływ na nią.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Powiedziała coś ważnego. Niby oczywistego, ale jednak za często pomijanego. Mianowicie powiedziała, że, by być szczęśliwym trzeba w sobie odszukać pasję i ją pielęgnować. W pasji człowiek odnajduje przede wszystkim siebie, ale także spokój, radość, ciekawość, miłość... Pasją człowiek spełnia się, wcale nie musi pracą. Na przestrzeni pół wieku miałam róże pasje i o dziwo one wciąż mi towarzyszą, &amp;nbsp;mimo, że było przede mnie wiele etapów w życiu. Jakbym pochłonęły mnie do reszty albo to ja sama oddałam się im do reszty.&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Sama nie wiem jak to naprawdę u mnie jest. Najważniejsze jest jednak to, że dzisiaj &amp;nbsp;zamieniły się w moim życiu proporcje. Moje pasje wypełniają &amp;nbsp;czas, który zazwyczaj zarezerwowany jest dla zwyczajnych obowiązków domowo-zawodowych. Czas na realizację pasji i siebie poprzez nie sprawia, że robię to co lubię, a to czego nie lubię stanowi ledwo epizod w ciągu doby:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Gdyby ktoś lata temu przepowiedział mi taką przyszłość popukałabym się w czoło. Jestem szczęśliwa! Autentycznie:) Dziękuję losowi, jakkolwiek za łaskawy dla mnie nie był.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-1082460730877412229?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/1082460730877412229/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/zycie-jak-pasja.html#comment-form' title='Komentarze (16)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1082460730877412229'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/1082460730877412229'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/zycie-jak-pasja.html' title='życie jak pasja'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>16</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-4620292152795921052</id><published>2011-10-14T10:42:00.001+02:00</published><updated>2011-10-15T14:55:16.639+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inność'/><title type='text'>jaka płeć?</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wiele lat temu miałam kontakt z osobą transseksualną. Pierwszy raz w życiu i jeśli nawet spotkałam takich osób więcej, to nie wiem o tym.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Dziewczynka była współpacjentką na sali chorych, &amp;nbsp;na której leżała moja córka po operacji guza. Dominika, bo tak miała na imię, wyglądała i zachowywała się jak chłopiec, ale jej rodzice zwracali się do niej jak do dziewczynki. Zabawki typowe dla dziewczynek nie interesowały ją, chętnie bawiła się samochodzikami, motocyklami etc. Ponieważ spędzałam przy łóżku córki po kilkanaście godzin na dobę mogłam obserwować jej zachowanie z bliska. Miałam wrażenie, że rodzice woleli mieć córkę, ale ona &amp;nbsp;sama w sobie czuła się chłopcem. Z tego co niosła poczta pantoflowa poziomy hormonów wskazywały na to, że powinna być rzeczywiście dziewczynką, ale dusza mocno się temu sprzeciwiała. Sytuacja z punktu widzenia rodziców była bezwzględnie tragiczna, a samo&amp;nbsp;&amp;nbsp;dziecko nie do końca zdawało sobie wówczas sprawę ze swojej inności, bardzo widocznej z boku.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Często zastanawiałam się jakie życie zgotował jej los. Patrząc na to, że rodzice dążyli do posiadania dziewczynki, a dziewczynka dla siebie była chłopcem, zresztą używała formy czasownika właściwej dla rodzaju męskiego, przy czym była notorycznie poprawiana przez mamę, można domyśleć się, że życie całej rodziny nie było na pewno łatwe, a to 9-letnie wówczas dziecko musiało&amp;nbsp;w pewnym momencie&amp;nbsp;pogubić się.&amp;nbsp;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy moja córka opuszczała szpital Dominika była przygotowywana do operacji.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wspomnienia tamtego dziecka przywołała nowa posłanka z RP, która jest osoba transseksualną. Serdecznie współczuję tej kobiecie, która była wcześniej mężczyzną w świetle prawa i &amp;nbsp;szczerze podziwiam ją za odwagę. &amp;nbsp;Współczuję też rodzinie, a zwłaszcza jej synowi. Patrząc na poziom tolerancji polskiego społeczeństwa, będąc w podobnej sytuacji, osobiście milczałabym jak grób. Słysząc przez kilka ostatnich dni, że stała się ona kobietą ze względu na swoje widzimisię i za sprawą ingerencji lekarza skóra mi&amp;nbsp;ścierpła&amp;nbsp;i włos się zjeżył, bo świadczy to o niczym innym, jak o &amp;nbsp;kompletnym nieuctwie, zacofaniu społeczeństwa, które samo w sobie aspiruje do społeczeństwa nowoczesnego i otwartego. Kompletny zaścian!&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-4620292152795921052?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/4620292152795921052/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/jaka-pec.html#comment-form' title='Komentarze (24)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4620292152795921052'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/4620292152795921052'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/jaka-pec.html' title='jaka płeć?'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>24</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5817086028776375473</id><published>2011-10-12T11:27:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T11:27:05.716+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>dzisiaj siostra</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Widzę chmury nad domem i słyszę jak grzmi w oddali. Przed chwilą słońce oślepiało... Tak, taki to czas...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Nie jest mi łatwo... psychicznie.&amp;nbsp;&amp;nbsp;Właśnie na stole operacyjnym leży moja siostra. Laparaskopem usuwają jej kamienie z woreczka żółciowego. Niby nic, kosmetyka dziś, a jednak martwię się, bo ona też po zawale... Martwię się, bo ona strasznie się bała tej pierwszej w jej życiu operacji. Pięć lat się decydowała. Moje zapewnienia, że to naprawdę nic strasznego, ba, że to odczuwalna &amp;nbsp;ulga - &amp;nbsp;nie przyśpieszyły jej dojrzewania do decyzji.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jesteśmy bardzo różne - ja pilnuję&amp;nbsp;od najmłodszych lat&amp;nbsp;badań profilaktycznych zalecanych, ona należy do tych, którzy nie badają się, by nic nie znaleźć... Choć zdaje sobie, że dzięki takim badaniom wykryłam u siebie guza, to jej strach jest paraliżujący, a nie mobilizujący. I cóż z tego, że jedni nazwą tę postawę głupią, cóż z tego? Nic. Nic nie zmieni faktu, że jest bardziej narażona &amp;nbsp;na chorobę niż ja, która może mieć latami przyzwolenie na swój rozwój. Nie wyobrażam sobie by nie pójść do dentysty na przegląd, by nie zrobić cytologii, mammografii. Morfologię z racji leczenia kardiologicznego robię systematycznie. Może to strach przed tym co tak dobrze znam - przed bólem, innym cierpieniem, nadludzkim wysiłkiem w walce z chorobą - tak mnie mobilizują? Kto wie...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Wciąż o niej myślę. Telefon milczy... Za długo.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5817086028776375473?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5817086028776375473/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/dzisiaj-siostra.html#comment-form' title='Komentarze (20)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5817086028776375473'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5817086028776375473'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/dzisiaj-siostra.html' title='dzisiaj siostra'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>20</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-8666543548393549318</id><published>2011-10-10T23:56:00.002+02:00</published><updated>2011-10-11T00:07:45.721+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='politycznie'/><title type='text'>lżej mi</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Przyznam, że ostatnie dni były dla mnie nieco stresujące, bo z jednej strony wierzyłam, że partia, na którą głosowałam będzie zwycięską, z drugiej zdrowy rozsądek nie pozwalał na przedwczesną radość.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Najbardziej cieszy mnie, że 'moja' Mucha tak wysoko wzleciała, mimo, że wrogie jej odłamy partyjne chciały inaczej. Wyborcy wiedzą lepiej, kto jest godny zaufania. &amp;nbsp;I pomyśleć, że to za sprawą Palikota została bywalczynią salonów politycznych. Miał nosa i pewnie dziś sam żałuje, że go miał;)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp; Jest mi lżej też z innego powodu. Dzisiaj rozpoczęliśmy sezon grzewczy i nie mogę się doczekać kiedy zapalimy w kominku:) Sezon kominkowy zawsze rozpoczyna &amp;nbsp;mąż, sprawdza czy pompy dobrze chodzą, sterownik i takie tam inne akcesoria:) Póki co ciepło od podłogi równomiernie wypełniło cały dom.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;A po szybach spływają krople deszczu, wieje, &amp;nbsp;jest dżdżysto. Jednym słowem jesień i... codzienność! Szara.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-8666543548393549318?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/8666543548393549318/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/lzej-mi.html#comment-form' title='Komentarze (17)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8666543548393549318'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/8666543548393549318'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/10/lzej-mi.html' title='lżej mi'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>17</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-3261756433967443857</id><published>2011-09-26T19:50:00.001+02:00</published><updated>2011-10-11T11:39:28.999+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozmyślania'/><title type='text'>warto żyć</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Od piątku 'przyjaźnię' się z oknami. Umyłam 2 okna balkonowe podwójne i 3 okna dachowe:) Nie za wiele, ale tyle byłam w stanie w ciągu popołudnia. Dziś umyłam 2 okna podwójne i 6 dachowych. I takim to sposobem zaliczyłam górę i od jutra zabieram się za dół. A tam dwa ogromne okna od sufitu do ziemi, 5 okien podwójnych i 3 garażowe. Też pochłoną mi dwa dni. Uparłam się na nie, nie dlatego, że nie ma kto ich umyć, bo chętnych &amp;nbsp;nie brakuje, ale dlatego, że potrzebny mi ruch. Mąż oczywiście przeciwny jest, wolałby gdyby pozostało tak jak dotychczas, czyli jakaś kobieta umyła. Przyznam, że nieźle mi nawet ta praca idzie;) Dużo lepiej niż prasowanie, na które mam alergię, a do tego kręgosłup nie wytrzymuje! Zakupiłam sobie myjkę&amp;nbsp;&lt;span class="Apple-style-span" style="font-family: inherit;"&gt;Karchera do &lt;/span&gt;okien, a &amp;nbsp;do polerowania używam papierowych prześcieradeł &amp;nbsp;na rolce, które świetnie nadają się do mycia luster, bo nie pozostawiają kłaczków.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;Gdy pochłania mnie jakaś praca wykonywana w samotności - &amp;nbsp;intensywnie rozmyślam.&amp;nbsp;Dzisiaj w myślach przywołałam rozmowę &amp;nbsp;podczas ostatniej wizyty mamy u mnie. I jak łatwo domyśleć się mówiłyśmy o bracie i jego chorobie. Bardzo ciężko mama ten stan rzeczy &amp;nbsp;znosi, płacze, uważa, że sama za długo żyje. Jakkolwiek rozumiem jej rozgoryczenie, to nie znoszę takiego gadania, bo jest pozbawione logiki - czy żyje dłużej, czy krócej i tak nie ma to wpływu na stan zdrowia brata/syna i na długość jego życia. Zdaję sobie sprawę, że to forma sprzeciwu. Niemy krzyk widzę, gdy na nią patrzę...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Zaczęłam drążyć temat zadając jej pytanie, czy rzeczywiście chciałaby już nie żyć, jak tata? Czy to, że przeżyła go 16 lat, a wiekowo żyje dłużej od niego o 11 lat jest w takim razie niepotrzebne? Wywiązała się między nami, jak sadzę, &amp;nbsp;bardzo ciekawa dyskusja, ale by nie zanudzać, zmierzam do zakończenia. Czas, który minął od śmierci taty nie był dla naszej rodziny łatwy, ale tak się szczęśliwie składa, że nikogo nie brakuje. W ubiegłym roku odeszła co prawda mama mojego męża, ale to jakby nie dotyczyło tej dyskusji. W tym okresie bardzo wiele wydarzyło się też na świecie, w kraju... Nie są to czasy nudne, choć nie dla wszystkich szczęśliwe. Na koniec mama powiedziała - wiesz, tak się mówi, że się nie chce żyć, ale to nieprawda - jeszcze bardzo chcę... Utwierdziła mnie w tym przekonaniu, gdy żegnając się ze mną dodała, że zawiesza decyzję o zakończeniu głosowania w wyborach, którą podjęła podczas ostatnich. &amp;nbsp;To się nazywa postawa obywatelska.&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-3261756433967443857?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/3261756433967443857/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/warto-zyc.html#comment-form' title='Komentarze (25)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3261756433967443857'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/3261756433967443857'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/warto-zyc.html' title='warto żyć'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>25</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5170756326377248024</id><published>2011-09-22T16:29:00.000+02:00</published><updated>2011-09-22T16:29:54.559+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='studniówka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='matura'/><title type='text'>rok niezwykły</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak, ten rok szkolny nie będzie zwyczajny. Atmosferę matury pomału zaczyna być czuć w naszym domu. Jeszcze spokojnie, bez nerwów, podniecenia, ale temat powraca niemal w każdej rozmowie z córką. Wydaje się, że jest bardziej spokojna niż my, ale tak może być z racji dzielącego ją czasu od tego wydarzenia. Uczelnie już wybrane, a pod nie przedmioty w rozszerzeniu. W poniedziałek składa deklarację maturalną i to jest jakby pierwszy namacalny krok do zbliżającej się matury. W&amp;nbsp;październiku&amp;nbsp;pisze próbną maturę w podstawie.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Oczywiście od &amp;nbsp;matury są jeszcze chwile przyjemniejsze - studniówka. Jak łatwo się domyślić córka jest na etapie wybierania sukienki. I o ile wybory maturalne przeszły bezboleśnie, o tyle wybór sukienki taki prosty już nie będzie... Fason, kolor - owszem zna, ale skąd dokładnie taką sukienkę wziąć?;( Coś mi się wydaje, że w dorosłość wejdzie w kreacji wyczarowanej rękami krawcowej:) I pomyśleć, że dawniej byłam stałą klientką krawcowej, a dziś tłumaczyłam mojemu dziecku jak powstaje ubranie nie dla sieciówki;)&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5170756326377248024?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5170756326377248024/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/rok-niezwyky.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5170756326377248024'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5170756326377248024'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/rok-niezwyky.html' title='rok niezwykły'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5849377864566096581</id><published>2011-09-17T19:41:00.001+02:00</published><updated>2011-09-17T19:42:46.776+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='choroba'/><title type='text'>obrazić się na siebie</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Cztery lata temu pogotowie zabrało mojego brata z domu do szpitala z potężnym krwotokiem. O mały włos nie pożegnał się z życiem, bowiem nie tak łatwo było zahamować ów krwotok. &amp;nbsp;Badania szczegółowe w tym histopatologiczne wycinków pobranych z jelita na szczęście wykluczały złośliwe zmiany nowotworowe. Polipy zostały usunięte i uzgodniono termin kontrolnej &amp;nbsp;kolonoskopii za pół roku. Brat zadzwonił i potwierdzić termin &amp;nbsp; &amp;nbsp;badania. Jednak w przeddzień zadzwoniła rejestratorka ze zmianą terminu o tydzień później. Jako, że brat należy do ludzi tworzących własne ideologie i w nie wierzących, &amp;nbsp;stwierdził - Bez łachy!Wcale nie pójdę! Przy czym "domyślił" się, że musiał oddać miejsce komuś kto w kolejce nie czekał, lecz po znajomości został do niej wpisany. Ponaglania mamy, by jednak nie wygłupiał się i poszedł jakby pogarszały sytuację, aż brat kategorycznie zakazał pytać go o to, bo on zdecydował, że nie pójdzie na żadne badania i temat jest zamknięty.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;I tak minęły właśnie cztery lata od tamtego czasu... Wróciły dolegliwości... Brat schudł 20kg, bo jak twierdził... odchudzał się. Mama znów zaczęła przypominać o niewykonanych badaniach... Początkowo złościł się, ale stan jego na tyle pogorszył się, że złość mu przeszła i poszedł do lekarza. Za dwa dni od wizyty ustalono termin badania. Niestety wyniki okazały się tragiczne... Guza nie można było usunąć podczas kolonoskopii. Wielogodzinna operacja, kilkutygodniowy pobyt w szpitalu, schudł kolejne kilogramy... Pozostał wrak człowieka z diagnozą raka, ale na tym nie koniec...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Natychmiastowa wizyta w przychodni onkologicznej, przedstawiono mu metody leczenia poprzez wlewy niemal od zaraz. Oczywiście najpierw bardzo szczegółowe badania, bo pacjent musi być 'zdrowy' przed chemią, bo wyniszczy ona cały organizm, nie tylko nowotwór. I znów pod górę - ciśnienie skurczowe 190-200 utrzymujące się od kilku tygodni nie pozwala na podanie chemii... Kardiolog zmienia leki by je obniżyć - bez skutku.&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Jakkolwiek zabrzmi niestosownie, to nasuwa się pytanie - czy przyszedł czas na niego by umrzeć? I nie ma znaczenia, że z własnej głupoty.&amp;nbsp;Beznadzieja ogarnęła całą rodzinę...&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5849377864566096581?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5849377864566096581/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/obrazic-sie-na-siebie.html#comment-form' title='Komentarze (19)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5849377864566096581'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5849377864566096581'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/obrazic-sie-na-siebie.html' title='obrazić się na siebie'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>19</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-1995638850781940733.post-5049302543433570517</id><published>2011-09-14T13:23:00.000+02:00</published><updated>2011-09-14T13:23:14.498+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wstęp'/><title type='text'>Taki czas...</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Tak, przychodzi taki czas, że człowiekowi nie jest lekko. To co mówił kiedyś, dziś jakby &amp;nbsp;z sensem niewiele miało wspólnego. Nie można wielu spraw przewidzieć i jeśli na ogół to ma sens, to czasem człowiek chciałby wrócić w przeszłość, by postąpić inaczej, by zrobić krok w przeciwnym kierunku... Często zapominamy o tym, że przyczyna niesie za sobą skutek... &lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; &amp;nbsp;Przyznam, że dzisiaj czuję się niemal &amp;nbsp;jak nowicjuszka, którą byłam 6 lat temu, gdy pisałam pierwszy post na bloxowym blogu. Wtedy przeżyłam to i tym razem - mam nadzieję - też przeżyję, jakkolwiek wtedy było trudniej. Wiem, że nie wszyscy o mnie zapomnieli i mam gorącą nadzieję, że jest więcej osób, które zechcą moje wypociny czytać, służyć radą, czasem może &amp;nbsp;łzy otrzeć...&lt;br /&gt;&amp;nbsp; &amp;nbsp; Cieszę się ogromnie, że postanowiłam wrócić.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/1995638850781940733-5049302543433570517?l=odnowiona.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://odnowiona.blogspot.com/feeds/5049302543433570517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/taki-czas.html#comment-form' title='Komentarze (29)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5049302543433570517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/1995638850781940733/posts/default/5049302543433570517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://odnowiona.blogspot.com/2011/09/taki-czas.html' title='Taki czas...'/><author><name>Iva Pas</name><uri>http://www.blogger.com/profile/13791477757217805983</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='29' height='32' src='http://1.bp.blogspot.com/-vef_iS3tAdM/Tx7Xac5vO_I/AAAAAAAAe3A/cYp--OmiLfI/s220/iwa1gg1.jpg'/></author><thr:total>29</thr:total></entry></feed>
